Donald Tusk chciał zabłysnąć, ale nie wyszło. Internauci nie zostawili suchej nitki na byłym premierze

Donald Tusk. / foto: Instagram
Donald Tusk. / foto: Instagram

W Polsce znów wraca dyskusja na temat wprowadzenia waluty euro, a wszystko za sprawą deklaracji z jaką wystąpił Jarosław Kaczyński. Prezes PiS zaproponował, by podpisali się pod nią przedstawiciele wszystkich opcji politycznych.

Przypomnijmy, że Jarosław Kaczyński wystąpił z deklaracją, w której przedstawiciele wszystkich partii zarzekliby się, że nie wprowadzą jak na razie euro, a dokładnie do momentu dopóki nie dogonimy państw zachodnich.

Jak na razie po reakcjach sceny politycznej widać, że jedyną opcją która jasno mówi NIE dla euro teraz i zawsze, jest Konfederacja KORWiN Braun Liroy Narodowcy. Pozostałe ugrupowania albo deklarują podpisanie deklaracji Kaczyńskiego, albo nawet szybciej chcą wprowadzać wspólną walutę europejską.

W kwestii waluty euro głos zabrał także Donald Tusk. – Żeby wejść do strefy euro, trzeba prowadzić odpowiedzialną politykę finansową, więc – póki co – nie ma tematu – napisał na Twitterze. Krótko mówiąc Internauci nie zostawili na nim suchej nitki.

To my nie jesteśmy w strefie euro? Na własne uszy podczas Forum w Krynicy w 2008 słyszałem z ust Pana Premiera że będziemy w niej do końca 2011 – skomentował profesor Robert Gwiazdowski.

Nie żebym bronił socjalistów z PiS, ale takie słowa w ustach gościa, któremu waliły się finanse publiczne i żeby je ratować zajebal 150 mld PLN z OFE, to już jest kpina – pisze „Wojtek PL”

Czyli ta luka VATowska była elementem “odpowiedzialnej polityki finansowej” – komentuje „Ania Tomsia”.

Comments are closed.