Zenek Martyniuk po raz pierwszy szczerze o relacjach z synem. Król disco-polo zdradził jak jest naprawdę

Zenek Martyniuk. / foto: Prt Sc PorannyTV
Zenek Martyniuk. / foto: Prt Sc PorannyTV

Zenon Martyniuk, lider grupy Akcent, nazywany też królem disco-polo był gościem telewizji „Poranny TV”. Martyniuk w krótkim wywiadzie opowiedział o swojej popularności, ale też relacjach z synem, o których głośno było w ostatnich miesiącach.

Król disco-polo odniósł się do tego, czy jego sława bardziej mu pomaga czy też przeszkadza. – Wydaje mi się, że bardziej pomaga. Jestem taką osobą rozpoznawalną, to troszeczkę męczące, ale ja to lubię – powiedział Martyniuk.

Jeżeli chodzi o takie ujemne rzeczy, to może w ostatnich czasach jestem na pierwszych stronach gazet, czasami piszą prawdę, chociaż chyba więcej tej nieprawdy, troszeczkę historii zmyślanych – stwierdził król disco-polo.

Martyniuk dodał jednak, że zawsze podczas wizyt na poczcie czy w sklepie spotyka się z sympatią. – Chętnie podpisuję autografy, robię zdjęcia, wydaje mi się że jest super, jest fajnie – dodawał.

Zenek Martyniuk odniósł się też do kwestii swoich relacji z synem. Przypomnijmy, że na początku roku media obiegła masa informacji i dezinformacji na temat Daniela Martyniuka. – Wszystko jest na dobrej drodze, wszystko świetnie się układa – uciął krótko Zenek.

Dziennikarz zapytał Martyniuka także o to, czy „Daniel to trudne dziecko”. – Na pewno na swój sposób takie trudne – odparł ze śmiechem Zenek. – Zawsze miał wszystko to co potrzebował, zawsze będąc na koncertach przywoziłem różnego rodzaju prezenty (…) jakieś tam rolki, później były deskorolki, narty – mówił Zenek Martyniuk.

Każdy ma jakieś tam swoje widzi mi się, ja też nie jestem idealny. Daniel jest wyjątkowy, ale jest dobrym dzieckiem – podsumował Martyniuk. Król disco-polo dodał też, że jest typem domownika i chętnie po weekendowych koncertach wraca do domu.

Źródło: PorannyTV