Makabryczna relacja Polaka ze Sri Lanki. „Wokół kościołów leżą resztki rozczłonkowanych ciał”

Masakra na Chrześcijanach na Sri Lance. / foto: PAP
Masakra na Chrześcijanach na Sri Lance. / foto: PAP

Jeden z Polaków przebywających na Sri Lance, przekazał jak wygląda sytuacja z perspektywy turysty znajdującego się na wyspie.

Polak imieniem Dawid przebywa niedaleko Negombo. Twierdzi, że wokół kościołów gdzie doszło do zamachów leżą rozczłonkowane ciała ofiar.

Potwierdza też doniesienia o wprowadzeniu stanu wyjątkowego. Drogi zostały zablokowane przez wojsko, a ludzie są proszeni o pozostanie w domach.

Polak przekazał informację portalowi wp.pl. Pełny wpis poniżej:

Jestem właśnie na Sri Lance, niedaleko Negombo. Władze wprowadziły tutaj stan wyjątkowy. Drogi są zablokowane. Ludzi poproszono o niewychodzenie z domów. Wyłączono media społecznościowe, nie działają popularne komunikatory. Informacje rozchodzą się poprzez linię telefoniczną, bo telewizja wprowadziła kontrolę informacji. Właśnie dowiedziałem się o ósmym wybuchu. Ofiar śmiertelnych jest już około 200, a liczba ta ciągle rośnie. Wokół kościołów leżą resztki rozczłonkowanych ciał. Sytuacja wygląda bardzo poważnie. Drogi są podobno zablokowane. Wyprowadzono na ulice wojsko

Policja potwierdziła jak dotąd śmierć 207 osób. Wśród nich znajduje się 27 cudzoziemców. Pojawiły się doniesienia, iż wyniku zamachów zginął Polak. MSZ nie potwierdza na razie tej wiadomości.

Niestety można się spodziewać, że nie jest to ostateczna liczba ofiar śmiertelnych, bowiem wśród setek rannych wiele osób znajduje się w stanie ciężkim.