Ks. Gniadek SVD ostro: „Bardziej niż transhumanizmu boję się urzędników i państwa w obecnej postaci, stale ingerującego w moje życie”

ks. Jacek Gniadek/fot. jacekgniadek.com, youtube.com
ks. Jacek Gniadek/fot. jacekgniadek.com, youtube.com

Ksiądz werbista Jacek Gniadek znany jest z wolnościowego postrzegania świata i wskazywania, że wielu duchownych wypacza katolicką naukę społeczną na socjalistyczną modłę. W opublikowanym dzisiaj wywiadzie ostro porównuje też pewne przyszłościowe zagrożenia z obecnymi, realnymi problemami.

W rozmowie z „Obserwatorem Finansowym” zapytano ks. Gniadka SVD o zagrożenie transhumanizmem. Wśród celów tej ideologii jest m.in. utworzenie postczłowieka i osiągnięcie fizycznej nieśmiertelności dzięki technologii.

Kapłan jednak krótko stwierdził, że „to się nie uda”, gdyż „to utopijny pomysł”.

Bardziej niż transhumanizmu boję się urzędników i państwa w obecnej postaci, stale ingerującego w moje życie. Boję się ludzi, którzy patrzą na świat przez pryzmat tabel w Excelu. To mnie dotyka tu i teraz – zauważył kapłan.

Jestem teologiem, ale to ekonomia jest dla mnie pretekstem do analizy teologicznej. Na własne potrzeby studiuję austriacką szkołę ekonomii. Założenia ekonomii mainstreamowej są dla mnie nie do przyjęcia, nie uważam jej nawet za naukę. Promuję wolny rynek, choć mam świadomość, że nigdy do końca go nie będzie. Ta wersja kapitalizmu, w której żyjemy, nie oferuje nam wolnego rynku – powiedział ks. Jacek Gniadek SVD.

Chciałbym żyć w świecie, w którym jest więcej wolności, gdzie nie zmusza się mnie do chodzenia do takiej, a nie innej szkoły albo do wskazanego lekarza. W Polsce nie mogę na przykład sam zrobić sobie zastrzyku, muszę mieć skierowanie od lekarza – podał za przykład ks. Gniadek. Prowadząca rozmowę odparła, że to „dla ojca bezpieczeństwa”, na co on krótko odpowiedział, że „dziękuje bardzo za taką troskę”.

Oprócz tego ksiądz przypomniał, że „największe monopole na rynku rozwijają się dzięki takiej czy innej ochronie państwa – albo należą do państwa, albo korzystają z regulacji, które od państwa zależą”.

Uważam, że przedsiębiorców należy doceniać i postawić ich na piedestale, bo to oni dostarczają nam wszystkiego co potrzebne. Robią coś z niczego – podkreślił kapłan.

Źródło: obserwatorfinansowy.pl

12 KOMENTARZE

  1. Za pozno z budowa wolnego rynku nad Wisla. III RP przegrala. PO+PiS=PZPR, tyle ze z Jezusem i Maryja. Nawet IV RP budowac nie mozna, bo nieswietej pamieci Lech Kaczynski osmieszyl te idee. ZUS nalezalo zniesc w 2008 roku. Teraz z przedsiebiorcow zostala juz tylko garstka. Czystka jak w carskiej Rosji na bojarach. III RP to twor okupujacy Polakow. Pisze z Anglii, sory za brak polskich znakow.

  2. Nie da sie pogodzic katolicyzmu z wolnorynkowym fundamentalizmem.

    Pius XI- Quadragesimo anno (1931r.)

    ‚Niczego się przy tym Papież nie spodziewa ani od liberalizmu gospodarczego, ani od socjalizmu (…) Jak jedności społeczeństwa ludzkiego nie można zasadzać na walce „klas”, tak właściwego porządku życia gospodarczego nie można zdawać na wolną konkurencję. Z tego nieporozumienia wypłynęły jak z źródła zatrutego wszystkie błędy „indywidualistycznej” ekonomii; puściwszy w niepamięć lub zapoznawszy społeczny i moralny charakter gospodarstwa, sądziła ona, że władza państwowa życie gospodarcze za dziedzinę samoistną zupełnie i niezależną uważać i do niej mieszać się nie powinna z tego powodu, że życie gospodarcze posiada na rynku, to jest w wolnej konkurencji zasadę organizacyjną, kierującą nim o wiele sprawniej, niżby się to przez świadome wtrącenie się ludzi stać mogło.’

    Paweł VI- Populorum progressio (1967r.)

    ‚Nie wiemy jakim sposobem zakradły się do społeczności ludzkiej poglądy, według których głównym bodźcem postępu jest zysk, naczelną normą działalności gospodarczej – wolna konkurencja- prywatna zaś własność środków produkcji to prawo absolutne, nią znające ograniczeń i nie wiążące się z żadnymizobowiązaniami społecznymi. Ta forma nieskrępowanego ‘liberalizmu’ torowała drogę pewnego rodzaju tyranii, słusznie potępionej przez Poprzednika Naszego Piusa XI, gdyż stąd wywodzi swój początek ‘internacjonalizm pieniądza, czyli imperializm międzynarodowy’.

    Jan Paweł II- Laborem excersens (1981r.)

    ‚Należy przede wszystkim przypomnieć zasadę, której Kościół stale nauczał. Jest to zasada pierwszeństwa ‘pracy’ przed ‘kapitałem’(…) Własność w nauczaniu Kościoła nigdy nie była rozumiana tak, aby mogła ona stanowić społeczne przeciwieństwo pracy(…)Odnosi się to w sposób szczególny do własności środków produkcji. (…)Z tego punktu widzenia nadal pozostaje rzeczą nie do przyjęcia stanowisko ‘sztywnego’ kapitalizmu, który broni wyłącznego prawa własności prywatnej środków produkcji jako nienaruszalnego „dogmatu” w życiu ekonomicznym. Zasada poszanowania pracy domaga się tego, aby prawo to było poddawane twórczej rewizji tak w teorii, jak i w praktyce. Tradycja chrześcijańska nigdy nie podtrzymywała tego prawa (wlasnosci) jako absolutnej i nienaruszalnej zasady. Zawsze rozumiała je natomiast w najszerszym kontekście powszechnego prawa wszystkich do korzystania z dóbr całego stworzenia: prawo osobistego posiadania jako podporządkowane prawu powszechnego używania, uniwersalnemu przeznaczeniu dóbr.’

    Papież Franciszek:

    ‚Gdybyś przyjrzał się nauczaniu społecznemu Kościoła byłbyś zaskoczony tym, co on potępia. Na przykład potępia on ekonomiczny liberalizm. Wszyscy myślą, że Kościół jest przeciwko komunizmowi, ale jest także przeciwko dzisiejszemu systemowi gospodarczemu, to jest przeciwko liberalizmowi. On nie jest chrześcijański i nie możemy go zaakceptować. Musimy szukać równości szans i praw, walczyć o uprawnienia socjalne, o odpowiednią zapłatę, prawo do odpoczynku, wolność dla związków zawodowych. Wszystko to, co tworzy SPRAWIEDLIWOSC SPOLECZNA’.

    Z Katechizmu KK:

    ‚Po drugie, dobro wspólne domaga się dobrobytu społecznego i rozwoju społeczności. Rozwój jest syntezą wszystkich obowiązków społecznych. Z pewnością do władzy należy rozstrzyganie – w imię dobra wspólnego – między różnymi partykularnymi interesami. Powinna ona jednak zapewnić każdemu to, czego potrzebuje on do prowadzenia życia prawdziwie ludzkiego: wyżywienie, odzież, opiekę zdrowotną, pracę, wychowanie i kulturę, odpowiednią informację, prawo do założenia rodziny.’

    ‚Społeczeństwo zapewnia SPAWIEDLIWOSC SPOLECZNA, gdy urzeczywistnia warunki pozwalające zrzeszeniom oraz każdemu z osobna na osiągnięcie tego, co im się należy, odpowiednio do ich natury i powołania. SPRAWIEDLIWOSC SPOLECZNA łączy się z dobrem wspólnym i ze sprawowaniem władzy. (…) Istnieją także krzywdzące nierówności, które godzą w miliony mężczyzn i kobiet. Pozostają one w wyraźnej sprzeczności z Ewangelią: równa godność osób wymaga, by zostały wprowadzone bardziej ludzkie i sprawiedliwe warunki życia. Albowiem zbytnie nierówności gospodarcze i społeczne wśród członków czy ludów jednej rodziny ludzkiej wywołują zgorszenie i sprzeciwiają się SPRAWIEDLIWOSCI SPOLECZNEJ, równości, godności osoby ludzkiej oraz pokojowi społecznemu i międzynarodowemu.’

Comments are closed.