Szczere wyznanie Danuty Wałęsowej: „Do mojego męża nie da się teraz dotrzeć. Ciężko z nim żyć”

Danuta i Lech Wałęsa Foto: PAP/Adam Warżawa
Danuta i Lech Wałęsa Foto: PAP/Adam Warżawa

Powiem tak z ręką na sercu, do mojego męża nie można teraz dotrzeć. Jak zaczął się tak angażować w ten komputer, to bardzo walczyłam. Płakałam, krzyczałam, prosiłam tłumaczyłam – mówi wyraźnie oburzona Danuta Wałęsa. W rozmowie z Newsweekiem żona byłego prezydenta zdradziła, że od pewnego czasu, bardzo ciężko jest żyć z Lechem Wałęsą „internetowym wyjadaczem”.

O tym, że Lech Wałęsa ma bardzo „specyficzne” podejście do życia rodzinnego wiedzieliśmy nie od dziś z licznych publikacji, które pojawiały się na ten temat. Życiowa partnerka byłego prezydenta, wieloletnia żona Danuta napisała nawet książkę, w której bardzo otwarcie mówiła o problemach w związku.

Teraz okazuje się, że sytuacja nie jest lepsza, a w niektórych aspektach nawet gorsza. Przedtem bowiem Danucie przeszkadzało głównie samo podejście prezydenta do jej osoby i zapracowanie, teraz Lech Wałęsa stał się człowiekiem wiecznie podłączonym do internetu i to powoduje prawdziwą życiową tragedię.

Wchodziłam do gabinetu i mówiłam: „Patrz jak to nasze życie wygląda! Ty siedzisz w internecie, a ja co?”. A on na to: „No to siadaj na krześle koło mnie”. Albo: „To będziemy przez komputer rozmawiać: ty na górze, ja na dole”. Powiedziałam: „nie”! – wspomina Danuta Wałęsa.

Poznając tę historię pozostaje nam tylko życzyć pani Danucie, aby przekonała byłego prezydenta do mniejszej aktywności internetowej. Będzie to na korzyść nie tylko ich pożycia małżeńskiego, ale również internautów.

Źródło: Newsweek / NCzas.com

8 KOMENTARZE

  1. Bolka dopadła choroba współczesnego świata zwana CYfroZą.
    Statystycznie Polacy spędzają w internecie 11 godzin dziennie.

  2. jak sie polowe zycia zylo kapowaniem, a druga nienawisca do polskosci, to nie mozna sie dziwic, ze baran siedzi w swojej psychicznej celi,ktora budowal dziesieciolecia.

    • Bolek z pewnością jest cwaniakiem i jednocześnie naiwniakiem skoro myślał, że prawda nie wyjdzie na jaw.
      Szanują go już tylko mentalne komuchy i sieroty po PRLu.

  3. No proszę, nawet własna żona nie może z bolkiem wytrzymać. A co dopiero postronni Polacy :)

    • Na tym zdjęciu rzeczywiście wygląda na oziębłego. Za to ożywia się, gdy ktoś przebąkuje o „Bolku”, więc niech małżonka czasem sprowokuje go w ten sposób do wymiany zdań.

Comments are closed.