Wielka Tajemnica w „Big Brother”. Dlaczego jedna z uczestniczek nie usłyszała życzeń od swojego chłopaka?

Impreza w Big Brotherze. Foto: Twitter
Impreza w Big Brotherze. Foto: Twitter
REKLAMA

W wielkanocną niedzielę Wielki Brat zadecydował, że nikt nie opuści programu. Wywołało to niezadowolenie widzów, którzy uznali, że ich głosy zostały zmarnowane. Jednak nie to najbardziej rozpaliło emocje widzów telewizyjnego show.

Jak zadecydowali twórcy programu głosy widzów, którzy przez ostatni tydzień głosowali na osobę, która ma opuścić „Big Brothera”, nie przepadły i zostaną doliczone do tych, które napłyną do kolejnej niedzieli. Jednak to nie to wywołało po zakończeniu odcinka najwięcej emocji.

REKLAMA

Z okazji świąt producenci wpadli na pomysł, że uczestnicy zobaczą na nagraniach swoich bliskich. Jednak za nich, Karolina przeżyła szok, gdyż była przekonana, że usłyszy życzenia od swojego chłopaka. Wcześniej jej narzeczony chętnie pojawiał się w show TVN-u i zabierał głos.

Stało się inaczej. A telewidzowie snują domysłu co się stało… Wielu z nich twierdzi, że to świadoma manipulacja stacji.

Być może to TVN nie pozwolił mu się pojawić w nagraniu. Wszystko przez to, że zarzucał stacji manipulację i mówił o tym głośno w odcinkach na żywo. Widzowie piszą też, że produkcja zrobiła po prostu na złość Karolinie.

 

źródło: instagram.com

REKLAMA