Bili go czym popadnie – pogrzebaczem, łańcuchem, młotkiem. Zrobili z niego niewolnika. Wyrok to żart

Sędzia i załamany człowiek/zdj. ilustracyjne. Foto: pixabay/ wikicommons
Sędzia i załamany człowiek/zdj. ilustracyjne. Foto: pixabay/ wikicommons

Pan Waldemar Karasiewicz przeżył prawdziwe piekło! Został zatrudniony przez pozbawionych współczucia rolników z Annowa, był zmuszany do niewolniczej pracy. Kiedy się buntował był brutalnie bity czym popadnie – pogrzebaczem, łańcuchem, młotkiem a nawet siekierą. Plan oprawców był prosty – ofiara miała się bać, słuchać i pracować ponad siły. Wyrok sądu to jakaś kpina.

Jak podaje „Super Express” o tej wstrząsającej historii policja dowiedziała się we wrześniu 2016 r. po samobójczej próbie pana Waldemara. Mężczyzna nie wytrzymał psychicznych i fizycznych tortur, jakich nie szczędzili mu Wojciech H. i jego syn Patryk. Jak sam opisuję najpierw namówili go na pracę w swoim gospodarstwie.

Pan Waldemar był bezdomnym i zgodził się na pracę za tak zwany wikt i opierunek. Oni wykorzystując jego słabą pozycję uczynili z niego niewolnika.

„Mieszkałem w piwnicy bez prądu i bieżącej wody, gorzej niż zwierzęta, którymi się zajmowałem” – opowiadał załamany w szpitalu. Jego ciało pokrywały sińce, strupy i krwawe blizny – ślady po siekierze, po młotku, po przypalaniu papierosami. Był bity za najdrobniejszą niedokładność. Po kolejnym podbiciu postanowił z sobą skończyć…

Gdy do akcji wkroczyli śledczy, okazało się, że rodzina H. od dawna korzystała z niewolniczej pracy bezdomnych – wyszukiwali ludzi z problemem alkoholowym, którzy nie mieli szans nawet na schronisko, i wykorzystywali ich do niewolniczej pracy.

Mają już na koncie wyroki w zawieszeniu za znęcanie się nad pracownikami.

Teraz sąd wydał skandalicznie niski wyrok. Za doprowadzenie Waldemara Karasiewicza do samobójczej próby groziło im od 2 do 12 lat więzienia. Sędzia Jacek Tadych z Sądu Rejonowego w Szubinie uznał, że ta próba nie była wynikiem psychicznego i fizycznego znęcania się nad mężczyzną i skazał ich jedynie na rok więzienia.

„Zarzuty prokuratury są przesadzone” – uzasadniał skazanie Wojciecha i Patryka H. na rok pozbawienia wolności.

„Odwołam się od tego wyroku” – zapowiada pan Waldemar.

Źródło: Super Express

21 KOMENTARZE

  1. Podwładnym tego sędziego tym tort krok i takim,bezlitosny znęcanie się,ciekawa jestem,jakiego wyroku oznaczałoby się ,dla tych zwyrodnialcow😡😠😡

  2. Jakie państwo, takie wyroki. W pańszczyźniano-folwarcznej polsce chłopów bić i zabijać szlachcie można było bezkarnie. Wasze „sądy” i ich śmieszne „wyroki” to tylko prosta kontynuacja wielosetletniej tradycji waszego tkwiącego w średniowiecznych mrokach kraju.

    • Najlepszy komentarz. Na tych umeczonych ziemiach lud byl zawsze ciemiezony przez zwyrodniala szlachte, dopiero zabory pruski i austryiacki przywrocily tu normalnosc, i sie troche szlacheckiego scierwa pozdychało w powstaniach( ja to mowie pos raniach). No ale przywrocono do zycia bekarta traktatu wersalskiego, niewiadomo po co.

    • Zapomniałeś o socjalistycznych obozach koncentracyjnych i sowieckich gułagach niegdyś bardzo popularnych w socjalistycznych państwach ludowych Marksa i Engelsa.

    • A także Żydom, poczytaj opisy tortur i trwałego okaleczania a nawet zabijania chłopów przez Żydów którzy sprawowali nad nimi nadzór… zresztą Żydzi wywodzili to wprost z Przekleństwa Chama.

  3. Jakby tłukli psa to dostaliby więcej odsiadki a tak Waldemar ma pecha bo jest tylko człowiekiem

  4. Wydaje mi się że tzw. menele i alkoholicy to wrzody na zdrowej tkance społeczeństwa. Wystarczy popatrzeć na ulicach co robią i co po sobie pozostawiają.

  5. Sędziego do gospodarzy na naukę. A co ? Ja mogę sfinansować kilka miesięcy tortur sędziemu zwyrodnialcowi.

  6. Powinni dostać dożywocie, choćby za to że znęcali się nad tym facetem. A poza tym przecież to już recydywa, to czego ma ich na uczyć ten pobyt w więzieniu?

  7. W czasach „dobrej zmiany” za „pobicie” kukły Judasza można dostać 3 lata a za znęcanie się nad człowiekiem rok.

  8. Może taki sędzia powinien doznać takich przeżyć choćby przez tydzień i wtedy go zapytać czy nie zmienił zdania?????, cóż się dziwić gdy sędziowie wydają wyroki nic wcześniej nie przeżywszy, nie pracując (choćby z 5 lat np jako radca prawny) w sądach rodzinnych decyzje podejmują sędziowie którzy nie maja dzieci i własnej rodziny???? skąd mają wiedzieć jak wygląda normalne życie??????
    z każdym dniem coraz bardziej nie mogę znieść tej rzeczywistości w której żyjemy.

Comments are closed.