Gronkiewicz-Waltz znów się kompromituje. „Chrystus wjechał do Jerozolimy na baranku”. Internet bezlitosny [VIDEO]

Hanna Gronkiewicz Waltz i jej wiedza o religii. Foto: PAP/ Twitter
Hanna Gronkiewicz Waltz i jej wiedza o religii. Foto: PAP/ Twitter

Hanna Gronkiewicz-Waltz najwyraźniej rzuca wyzwanie Ryszardowi Petru. Była prezydent Warszawy w radiu Tok FM powiedziała, że Jezus wjechał do Jerozolimy… na baranku.

Sama rozmowa dotyczyła życzeń, jakie zamieściła na Twitterze ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher z okazji żydowskiego święta Pesach. Sprawa wywołała oburzenie w Polsce. Pierwotnie bardzo emocjonalnie zareagowała też m.in. poseł Krystyna Pawłowicz.

Była prezydent Warszawy stwierdziła, że Pawłowicz ma „braki w wykształceniu religijnym”.

Ostatnia wieczerza była właśnie w okresie Pesach, dlatego że to było nawiązanie do wyjścia spod jednego okupanta, czyli Egiptu, do buntu przeciwko drugiemu okupantowi, czyli Rzymowi. Jakby znała trochę lepiej historię, toby wiedziała, że w tym czasie Chrystus – postać dla jednych historyczna, dla innych Mesjasz – specjalnie w tym okresie wraz z apostołami wjechali na baranku do Jerozolimy, by tę analogię podkreślić. I ta analogia była przyczyną jego ukrzyżowania – powiedziała Gronkiewicz-Waltz.

Krystyna Pawłowicz zawsze może do mnie zadzwonić, w końcu przez 36 lat siedziałyśmy w jednym pokoju – dodała.

Jednak jak powszechnie wiadomo, Jezus Chrystus wjechał do Jerozolimy na osiołku, a nie baranku. Z kolei Baranek Boży jest tytułem użytym w Nowym Testamencie wobec samego Jezusa. Jest to odwołanie do Starego Testamentu, w którym baranek był ofiarą składaną Bogu i ważnym elementem święta Pesach.

Internauci komentują tą wpadkę byłej prezydent Warszawy.

Źródło: Twitter/ TOK FM