
To nie żart. To propozycje nazw Unii Europejskiej dla produktów niemięsnych. Unijni biurokraci na wzór swoich sowieckich odpowiedników tworzą nowe słownictwo, będące de facto jakimś żargonem. Nie będzie już wegetariańskich hamburgerów, ale wege krążki.
To wszystko z powodu protestów sektora mięsnego, który nie chce, żeby żywnościowe produkty roślinne czy inne niemięsne miały nazwy kojarzące się z mięsnymi. Wegetariańskie hamburgery mają nazywać się: „wege krążki”. Zamiast wegetariańskich kiełbasek mają być: „wege rurki” ,
W związku z tym unijni „językoznawcy” wymyślili dla nich nowe nazwy.
UE jest w trakcie tworzenia nowych przepisów, regulujących nazywanie żywności. W proponowanych przepisach dotyczących etykietowania produktów spożywczych, pojawia się m.in. pomysł, by burgery warzywne nie nazywały się „burgery”, ale „krążki”.
Regulacje, które są już zatwierdzone już przez komitet ds. rolnictwa w Parlamencie Europejskim, miałyby zakazać stosowania określeń takich jak „burger”, „kiełbasa” czy „stek” do produktów, które nie zawierają mięsa.
Ta nowa proponowana regulacja to efekt nacisku mięsnego lobby, które chce chronić swój rynek i zyski w obliczu coraz większej popularności mody na weganizm i wegetarianizm, jako sposobu na walkę z otyłością.
Zwolennicy wegeterianizmu zaproponowali, że „zamiast nazywać je „wege krążkami” powinno się nazwać je 'vurgerami'”.
Źródło: Polish Express