Lubelskie wolne od ideologi LGBTZNP. Sejmik protestuje przeciwko homopropagandzie, deprawacji i wprowadzaniu do szkół funkcjonariuszy politpoprawności

Zakaz LGBT - zdjęcie ilustracyjne.
Zakaz LGBT - zdjęcie ilustracyjne.
REKLAMA

Stanowisko wyrażające „sprzeciw wobec pojawiających się sferze publicznej działań zorientowanych na promowanie ideologii ruchów LGBT” przyjął w czwartek sejmik województwa lubelskiego. Wnieśli je pod obrady radni PiS, za stanowiskiem głosowała też część radnych opozycji.

Za przyjęciem stanowiska było 24 radnych, 3 było przeciw, natomiast 4 nie wzięło udziału w głosowaniu. W lubelskim sejmiku PiS ma 18 radnych.

REKLAMA

„Sejmik Województwa Lubelskiego wyraża sprzeciw wobec pojawiających się w sferze publicznej działań zorientowanych na propagowanie ideologii ruchów LGBT, której cele naruszają podstawowe prawa i wolności, gwarantowane w aktach prawa międzynarodowego, kwestionują wartości chronione w polskiej Konstytucji, a także ingerują w autonomię wspólnot religijnych” – głosi stanowisko.

Radni zadeklarowali w nim m.in. obronę „naszej szkoły i rodziny” i ich ochronę przed „rozprzestrzeniającą się ideologią sprzeczną z chrześcijańskimi wartościami”, brak zgody na wprowadzanie do szkół wychowania seksualnego w myśl standardów Światowej Organizacji Zdrowia oraz „instalowanie funkcjonariuszy politycznej poprawności w szkołach (tzw. „latarników”).

„Nie pozwolimy na wywieranie administracyjnej presji na rzecz stosowania poprawności politycznej (słusznie zwanej „homopropagandą”) w wybranych zawodach (nauczyciele, naukowcy, przedsiębiorcy, prawnicy)” – czytamy w tekście.

„Deklarujemy, że Sejmik Województwa Lubelskiego w realizacji swoich publicznych zadań będzie wierny tradycji narodowej i państwowej mając w pamięci tysiącletnią tradycję chrześcijaństwa w Polsce oraz wielowiekowe przywiązanie Polaków do wolności” – zapewniono w stanowisku.

Posłanka Elżbieta Kruk (PiS), jedna z inicjatorów i autorów stanowiska, podkreśliła, że kwestia w nim poruszona „jest w niektórych środowiskach, nawet konserwatywnych, lekceważona, a niesie ze sobą ogromne niebezpieczeństwo”.

To już nie jest tylko Warszawa, są już skargi, że aktywiści LGBT przeprowadzają zajęcia w szkołach kilku województw – powiedziała Kruk na konferencji prasowej.

Sytuacja jest bardzo poważna, szczególnie, że wprowadzana jest pod płaszczykiem równouprawnienia, a tak naprawdę niesie ze sobą uprzywilejowanie pewnych środowisk, środowisk LGBT – czyli grupujących lesbijki, gejów, biseksualistów, transseksualistów, czy może jakby to lepiej przetłumaczyć na język polski, zmiennopłciowych – a ukierunkowane są na rozbicie tradycyjnego społeczeństwa. Co najbardziej niebezpieczne, że celem tych działań są dzieci – dodała Kruk.

Radny Koalicji Obywatelskiej w lubelskim sejmiku Krzysztof Komorski powiedział w dyskusji, że przyjęcie tego stanowiska ma charakter „stricte polityczny”.

Nie możemy poprzeć stanowiska, którego treść urąga powadze organu jakim jest Sejmik Województwa Lubelskiego – powiedział Komorski.

Radny PSL Przemysław Litwiniuk zaznaczył, że ludowcy „widzą potrzebę akceptacji i obrony godności każdego człowieka, niezależnie od jego orientacji, światopoglądu czy wyznania”.

Nie widzimy potrzeby chronienia prawa do afirmacji określonych zachowań czy określonych postaw, moralnych biznesowych, czy innych – dodał Litwiniuk.

W sesji uczestniczyło kilkunastu przedstawicieli stowarzyszenia Marsz Równości, którzy trzymali w rękach tablice na napisami „Jesteśmy ludźmi, nie ideologią”. Ich przedstawicielka Alicja Sienkiewicz wzywała radnych, aby nie przyjmowali tego stanowiska. Powiedziała, że stanowisko zawiera „kłamstwa, manipulacje i szczuje na osoby LGBT”.

Jesteśmy mieszkankami i mieszkańcami tego województwa, a nie żadną ideologią. To nie do pomyślenia, aby w 2019 r. organy samorządu uchwalały stanowiska uderzające w mniejszości mieszkające w tym regionie – wyżala się Sienkiewicz.

REKLAMA