
Skandaliczne śledztwo przeciw organizatorom „Sądu nad Judaszem” chyba władzy nie wystarcza. To nic, że podobny obyczaj ma miejsce w wielu innych krajach, a wersja czeska jest nawet wpisana listę dziedzictwa UNESCO. Rząd, który nadszarpnął sam wizerunek Polski wikłając się w spór o nowelizację ustawy o IPN, teraz chce być bardziej papieski, od Franciszka.
Mamy właśnie kolejną odsłonę tej „walki z urojonym antysemityzmem”. Barbara Piela informuje: „Właśnie dostałam wezwanie na policję na jutro w Warszawie. To nie jest żart. Ścigania kukieł ciąg dalszy…”
Właśnie dostałam wezwanie na policję na jutro w Warszawie. To nie jest żart. Ścigania kukieł ciąg dalszy…
— Barbara Piela (@baspiela) April 25, 2019
Praca dla TVP Info okazuje się niebezpieczna. Na wizji nie widać Adriana Klarenbacha, który pozwolił sobie w internetowym wpisie na krytyczną opinię wobec MSW Joachima Brudzińskiego w sprawie potępiania „sądu nad Judaszem” w Pruchniku.
Piela wyleciała za swoje kukiełki, bo jeden z Plastusiów miał przypominać stereotypowego starotestamentowca. Teraz doszło do tego jeszcze wezwanie na policję.