Skandal na finale Pucharu Polski. Kibice Lechii Gdańsk nie mogli dostać się na stadion

Kibice Lechii Gdańsk w kolejce, by dostać się na mecz Pucharu Polskim na Stadion Narodowy PGE. Źródło: Twitter/ Przemysław Majewski
Kibice Lechii Gdańsk w kolejce, by dostać się na mecz Pucharu Polskim na Stadion Narodowy PGE. Źródło: Twitter/ Przemysław Majewski
REKLAMA

Kibice Lechii nie mogli dostać się na Stadion Narodowy, by obejrzeć mecz Pucharu Polski. PZPN twierdzi, że za późno zdecydowali się poddać się kontroli osobistej.

Zamiast oglądać mecz z Jagiellonią Białystok kibice Lechii Gdańsk stali w ogromnej kolejce przed stadionem. Przepustowość bramek na stadionie jest taka, że potrzeba więcej niż godzinę na to by przez nie się przedostać na swój sektor.

REKLAMA

PZPN oskarża kibiców Lechii, że nie chcieli poddać się rewizji osobistej, więc choć mieli możliwość dostania się na stadion od godziny 9.30 woleli stać pod obiektem

Kibice Lechii Gdańsk mieli możliwość wejścia na teren PGE Narodowego od godziny 9:30, kiedy to zostały otwarte bramy stadionu dla uczestników imprezy. Tylko nieliczni z tego skorzystali i pojawili się na obiekcie. Większa część kibiców, nie chcąc poddać się kontroli wejścia polegającej na sprawdzeniu odzieży wierzchniej i bagażu, zaprzestała wchodzenia na obiekt, grupując się przed bramą wejściową.

Zebrany tłum dopiero na około godzinę przed rozpoczęciem meczu zaczął napierać na bramę wejściową stadionu (nr 10), podejmując próbę siłowego wtargnięcia na teren obiektu, celem wniesienia środków pirotechnicznych. W wyniku zaistniałej sytuacji interwencję podjęły siły policyjne, które zdecydowały o zamknięciu bramy wejściowej. – napisał w oświadczeniu PZPN

Okazuje się, że dlatego, iż niektórzy chcieli wnieść race, to inni nie mogli wejść na stadion. Bramy bowiem zamknięto przed wszystkimi, a organizacja meczu jest taka, że 1 godzina to za mało by przejść przez kontrole i dostać się na swój sektor.

W trakcie meczu okazało się że świece dymne i tak zostały wniesione w pewnej chwili sędzia zmuszony był przerwać mecz.

REKLAMA