KOMENTARZE po wykładzie Tuska. Punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia, kompletnie różny. Niby widzieli to samo, ale okulista na gwałt potrzebny!

Donald Tusk/fot. PAP/Paweł Supernak
Donald Tusk/fot. PAP/Paweł Supernak
REKLAMA

Po wykładzie Donalda Tuska na UW rozpiętość opinii i komentarzy może zadziwić. Wystarczy jednak sprawdzić polityczne portfolio komentatorów i wszystko jasne. Dla Lubnauer będzie to „wystąpienie międzynarodowego męża stanu” (jak ci „nowocześni” kochają kosmopolityzm), dla prof. Krasnodębskiego „bon mociki w stylu Tuska” i „w zasadzie nic ciekawego”.

REKLAMA

Proponujemy mały przegląd opinii. Te negatywne przede wszystkim lekceważą wystąpienie: „Dla wyznawców”, „przewidywalny”, „opowiastka na poziomie rozprawki licealnej”, „płytkie”, itd.

Trochę trudno zrozumieć jednak, o co chodzi Michałowi Karnowskiemu? Chyba się redaktor za mocno zafiksował na „powrót Tuska”:

Więcej finezji miał już red. St. Janecki:

Śmiszek z „Wiosny” całkiem na poważnie:

Krytycznie, ale rzeczowo Konfederacja:

Po drugiej stronie, chyba tytuł lizusa roku należy się Bogdanowi Zdrojewskiemu. Jest w tym akcie czołobitności sznyt b. ministra kultury:

Gasiuk-Pihowicz też się postarała:

Analiza Michalik też niczego sobie:

Był i Giertych, ale doczekał się riposty:

A na koniec pewna gazeta, dla której Tusk to po prostu Mahatma Gandhi:

Oderwana od rzeczywistości opozycja to niestety, także zjawisko niebezpieczne.

REKLAMA