
Dziki słoń uciekł z rezerwatu Amchang w północno-wschodnich Indiach blokując ruch w Guwahati, stolicy Assamu.
Assam kojarzy się Polakom ze znaną indyjska herbatą o tej nazwie. Słoń przewędrował 25 km i wynurzył się z lasu, wkraczając do miasta w godzinach szczytu i ruszył główną arterią, w kierunku biur rządowych i sklepów.
Oddziały strażników leśnych, pracowników miejscowego zoo i policjantów zamknęło pas ruchu drogowego i bezskutecznie próbowało skierować słonia do zoo lub w kierunku rezerwatu.
Interwencja spowodowała natychmiastowe korki na ulicach, tym bardziej że setki ludzi, zostawiło samochody, aby sfotografować słonia, tym bardziej, że zwierze zachowywało się nadzwyczaj spokojnie.
W końcu słonia obezwładniono, strzelając środkami uspokajającymi, a następnie przy pomocy dźwigu załadowano na ciężarówkę i wywieziono do rezerwatu.
Źródło: La Stampa