To kompletnie zmieniło zdanie Woźniak-Starak. Prowadząca „Big Brother” szczerze o jednej z uczestniczek

Magda z Londynu i Agnieszka Woźniak-Starak/Fot. Instagram (kolaż)
Magda z Londynu i Agnieszka Woźniak-Starak/Fot. Instagram (kolaż)
REKLAMA

W rozmowie z „Faktem” prowadząca „Big Brothera” Agnieszka Woźniak-Starak przyznała, że na początku błędnie oceniła Madzię z Londynu. „Pierwsze wrażenie – taka zmalowana lala, blondyna” – przyznała Filipowi Borowiakowi celebrytka. Później jednak zmieniła o niej zdanie.

Zanim rozpoczął się program, oglądałam sylwetki wszystkich uczestników, czytałam o nich, patrzyłam na ich zdjęcia i weszłam sobie na profil Magdy na Instagramie – przyznała Woźniak-Starak.

REKLAMA

Jak mówiła, na początku Madzia z Londynu nie zrobiła na niej najlepszego wrażenia. – Pierwsze wrażenie – taka zmalowana lala, blondyna, a później mówię: nie, nie, nie, to w ogóle nie jest o tym. Ona jest szalona, ona jest crazy, ona jest freakiem i ona coś ciekawego może wnieść do tego domu. Mnie się bardzo podoba, że ona jest takim pogodnym człowiekiem, który naprawdę chce dobrze, chce żeby wszyscy się dobrze ze sobą czuli, nie kłócili się – przyznała.

To jest bardzo szczere i to urzeka. Ludziom się podoba to, że ona się kocha malować, cały czas się maluje, to jest absolutnie jej, to jest wpisane w tę postać. Ona wnosi dużo radości i bardzo pozytywnej energii. Nie widzę tam niczego złego, żadnej żółci. To jest dziewczyna, która chciałaby, żeby się wszyscy dobrze bawili, w ogóle, żeby świat był kolorowy, wszyscy na nim szczęśliwi, tęcze, jednorożce biegały po kolorowych łąkach. Ta jej wizja świata mi odpowiada. Ja ją po prostu kupuję – wyznała.

Filip Borowiak podkreślił, że Magda broniła Łukasza Darłaka i umie się postawić grupie. Woźniak-Starak podkreśliła, że Łukasz „naprawdę potrafi wkurzyć”. – Nawet mnie wkurzył, mimo że byłam do niego nastawiona bardzo przychylnie – przyznała.

Wiesz co mnie wkurzyło? Że jednak jest na tyle inteligentnym facetem, że powinien widzieć, że daje tylko argumenty swoim oponentom przy nominacjach, bo oni bardzo łatwo będą mieli się czym podeprzeć. Oni tylko szukają argumentów. Wchodząc jednak do tego pokoju zwierzeń, nominując musisz to uzasadnić, czy to ta Iza, która się podłożyła paczką papierosów, czy Łukasz, tymi swoimi dramatami z tygodnia, no to tylko dał im amunicję – oceniła Agnieszka Woźniak-Starak.

Źródło: fakt.pl

REKLAMA