Cimoszewicz plącze się w zeznaniach po potrąceniu rowerzystki. Dyletancko tłumaczy dlaczego jego samochód nie miał ważnych badań technicznych

Były działacz PZPR Włodzimierz Cimoszewicz. Foto: PAP
Były działacz PZPR Włodzimierz Cimoszewicz. Foto: PAP

Były premier Włodzimierz Cimoszewicz potrącił kobietę samochodem, który nie miał ważnych badań technicznych. Tłumaczy się, że był świecie przekonany, iż je posiadał.

„Byłem święcie przekonany, że badania są ważne cały rok. Nie spojrzałem” – powiedział w TVN24 Włodzimierz Cimoszewicz, który teraz jest kandydatem Koalicji Europejskiej do PE.

Cimoszewicz potrącił rowerzystkę na pasach i w dodatku jechał samochodem, który nie miał ważnych badań technicznych. Kobieta została ranna i trafiła do szpitala. Ofiara doznała złamania kości prawego podudzia, ma również otarcia na twarzy i dłoni. Obrażenia wymagają leczenia dłuższego niż siedem dni, co oznacza, że jest to wypadek drogowy, a nie kolizja.

„Okazało się, że samochód nie miał ważnych badań technicznych, ale nie miało to żadnego związku z wypadkiem, bo był on w stu procentach sprawny. Jest teraz u biegłego i będzie przez niego oceniany. Kupiłem ten samochód w ubiegłym roku, w sierpniu zrobiłem badania techniczne i byłem święcie przekonany, że są ważne na cały rok. Okazało się, że są krócej ważne, ale samochód był sprawny” – stwierdził Włodzimierz Cimoszewicz w TVN24.

Polityk zapomina, że brak ważnych badań oznacza, że jechał pojazdem niedopuszczonym do ruchu.

„Na szczęście dzięki mojej niewielkiej prędkości, około 30 km/godz., poszkodowana pani odniosła niegroźne obrażenia. Udzieliłem jej natychmiastowej pomocy i po przekonaniu o konieczności poddania się badaniu lekarskiemu została ona odwieziona do szpitala. W tej chwili znajduje się w domu. Wyrażam ubolewanie z powodu tego zdarzenia i szczególne współczucie poszkodowanej. Jest mi bardzo przykro z powodu tego niefortunnego wydarzenia w dniu jej urodzin. Pewnym usprawiedliwieniem był fakt jazdy pod słońce. Nie wykluczam również, że bolesna dla mnie informacja sprzed dwóch dni o wykryciu u mnie choroby nowotworowej mogła mieć wpływ na moje samopoczucie” – napisał Cimoszewicz w oświadczeniu.

Źródło: WP Wiadomości