W NASA szykują plany ratunkowe! Trzystumetrowa asteroida może wywołać „kosmiczną zimę”

Asteroida - zdjęcie ilustracyjne. / foto: Wikimedia
Asteroida - zdjęcie ilustracyjne. / foto: Wikimedia

NASA czyli Narodowa Agencja Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej (National Aeronautics and Space Administration) należąca do rządu USA zwołuje międzynarodową konferencję naukową w sprawie potencjalnego uderzenia asteroidy lub komety w Ziemię. Naukowcy mają opracować metodę ratunku dla naszej planety.

Scenariusze, które będą podstawą działań naukowców zakładają m.in. wykrycie trzystumetrowej asteroidy w 2019 r. i jej uderzenie w Ziemię w 2027 r, oraz zderzenie Ziemi z kometą 28 lutego 2021 r.

Naukowcy z Europejskiej Agencji kosmicznej (ESA) i NASA planują wysłanie treningowej misji kosmicznej w 2021 roku. Wówczas zostanie wystrzelona sonda kosmiczna DART, która będzie miała misję uderzenia w jedną z krążących wokół Ziemi asteroid aby zmienić jej tor lotu.

Niestety nadal nie potrafimy wykryć stosunkowo duzych asteroid przed czasem. Większość naszego najbliższego nawet nieba, nie jest obserwowana. Tak było m.in. w przypadku asteroidy z Czelabińska w 2013 r. czy asteroidy, która eksplodowała z siłą 10 bomb jądrowych w ziemskiej atmosferze po czym wpadła do Morza Beringa 19 grudnia ubiegłego roku.

NASA ma świadomość, że uderzenie dużej asteroidy w Ziemię może wywołać duża katastrofę np. tzw. „kosmiczną zimę”.

Asteroidy to niewielkie, skaliste ciała, które zwykle znajdują się w wewnętrznym Układzie Słonecznym krążąc wokół Słońca między orbitami Marsa i Jowisza. Miliony z nich latają w przestrzeni kosmicznej, a ich zderzenia odegrały znaczącą rolę w kształtowaniu wielu planet.

Jeżeli asteroida byłaby odpowiednio duża, skutki jej uderzenia w powierzchnię naszej planety mogłaby pogrążyć Ziemię w całkowitej ciemności i spowodować wymarcie większości gatunków tu żyjących.