
Na antenie Radia Wnet Jakub Kulesza mówił, co sądzi na temat obecności wojsk amerykańskich w Polsce. Polityk Konfederacji Korwin Braun Liroy Narodowcy zwrócił uwagę, że w kontekście ustawy 447 może być ona pewnym zagrożeniem.
– Przede wszystkim definiowałbym polski interes obronny, jako postawienie na własną, silną armię, natomiast sojusze, także obecność innych wojsk jako dodatek. Nie opierałbym na tym podstawy naszej obronności – mówił Kulesza.
– Widzę natomiast pewne niebezpieczeństwo w kontekście bardzo groźnym dla Polski, czyli w kontekście ustawy 447, czyli aktu prawnego, który dąży do tego. Środowiska żydowskie ze Stanów Zjednoczonych dążą do tego, by Polska, wbrew wszelkim normom prawnym, wbrew jakiejś etyce, moralności wypłaciła niesłuszne roszczenia w wysokości przekraczającej możliwości finansowe – dodał polityk.
Przedstawił także warunki, na jakich jego zdaniem wojska amerykańskie powinny stacjonować w Polsce.
– Po pierwsze nie powinniśmy za to płacić, bo były takie pomysły, żebyśmy płacili za budowanie, za utrzymanie i to jest niedorzeczne. To właśnie kraje, w których wojska amerykańskie stacjonują, mają z tego pewne benefity, bo to jest korzystne dla polityki Stanów Zjednoczonych. I po drugie: pod warunkiem jasnej deklaracji Stanów Zjednoczonych wycofania ustawy 447. nie może być tak, że z jednej strony jesteśmy straszeni wypłatami ogromnych środków, bo to wypada 120 tys. na każdą polską rodzinę – nie stać nas na to – i przy takich groźbach zgadzać się na obecność obcej armii na naszym terenie – stwierdził.
– Moim zdaniem może to być wykorzystane, nie musi, ale może. W ostateczności powinniśmy być na to gotowi – podkreślił.

Źródło: YouTube