
Nadchodzi kataklizm? Największy czynny wulkan Europy czyli sycylijska Etna, daje o sobie znać w niepokojący sposób. Tym razem nie chodzi o lawę a ewentualne wywołanie ogromnego tsunami.
Etna trzeba przyznać jest wulkanem dość aktywny. Tylko w tym tysiącleciu doszło do ośmiu erupcji, a sejsmolodzy twierdzą nawet, że Etna jest czynna praktycznie non stop, ponieważ z jej wnętrza ciągle wydobywa się gaz.
Mimo ciągłej aktywności wulkany, ludzie wciąż osiedlają się wokół Etny, jednak muszą mieć się ciągle na baczności! Etna bowiem grozi teraz nie tylko siarką i ogniem, ale co ciekawe może spowodować ogromne tsunami.
Choć wulkan na pierwszy rzut oka wydaje się stabilny, regularne pomiary wykazały, że pomału się osuwa. Siły natury są nieubłagane i ściągają wulkan, który ciągle działa, w dół, do ziemi.
Sytuację potwierdziły badania niemieckiej geofizyk Heidrun Kopp z ośrodka GEOMAR uniwersytetu w Kilonii.
Niestety, ale proces przesunięcia wulkanu może zakończyć się ogromną katastrofą. Może się zdarzyć, że wulkan górujący nad nadmorską miejscowością Katania wpadnie do wód Morza Śródziemnego.
Gdyby taka masa skał zwaliła się do wody, fale tsunami rozprzestrzeniłyby się po całym Morzu Śródziemnym. Wtedy doszłoby do ogromnej tragedii. Zagrożone wtedy byłyby nie tylko Włochy, lecz także północne wybrzeże Afryki czy plaże w Hiszpanii, Francji i innych krajach.
Źródło: o2.pl






![Miał wystąpić w Warszawie. Amerykański piosenkarz wśród ofiar katastrofy śmigłowców [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/oliver-tree-nie-zyje-ok-100x70.jpg)

