Kamil Glik został zaatakowany przez kibiców swojej drużyny. Było gorąco! [VIDEO]

Kamil Glik. Foto: PAP
Kamil Glik. Foto: PAP

Kibole z księstwa Monaco przeszli samych siebie! Po porażce z Nîmes Olympique drużyna AS Monaco jest bliska spadku z francuskiej ekstraklasy. Po meczu agresywni kibice zespołu z księstwa w furii rzucali przedmiotami w piłkarzy swojej drużyny. Parę centymetrów i nasz reprezentacyjny obrońca dostał by butelką w głowę! 

Tego nikt się nie spodziewał! AS Monaco, mistrz Francji ubiegłego sezonu i rewelacji Champions League, w tym sezonie walczy o utrzymanie w Ligue 1. Na dwie kolejki przed końcem sezonu zespół Glika zajmuje 17. miejsce w tabeli, ostatnie pozwalające na utrzymanie w Ligue 1 i tylko dzięki lepszemu bilansowi bramek wyprzedza Caen.

Tym bardziej całą sytuację komplikuje ostatnia porażka z Nîmes Olympique. Po meczu piłkarze prowadzeni przez trenera Leonardo Jardima podeszli do swoich kibiców, ci w furii zaczęli ich wyzywać i im grozić.

W pewnym momencie w kierunku Kamila Glika poleciał butelka, który prawie trafił polskiego obrońcę w głowę.

Reprezentacyjny obrońca po tej sytuacji tylko dzięki prośbom kolegów z drużyny i ochroniarza zachował spokój.

Zdarzenie zakończyła interwencja ochroniarza, który poprosił zawodników, aby wrócili do szatni.

Źródło: sport.pl/ Twitter

5 KOMENTARZE

  1. Kibice Monako zaatakowali Glika? Wszyscy trzej?

    • Bo redaktorkowi TMS majaczą butelki, jak głodnemu chleb na myśli.

  2. Monarchiści – to mają jaja – Francuzi by się bali:):):):):)

Comments are closed.