Mieszkańcy załamani. Rząd Indonezji zamknie całą wyspę na rok. Wszystko z powodu smoków

Waran. Źródło: Wikipedia
Waran. Źródło: Wikipedia

Rząd Indonezji ogłosił, że na rok zamknie dla odwiedzających wyspę Komodo. Wszystko ze względu na mieszkające tam… smoki. Władze państwowe chcą zrewitalizować wyspę dla zagrożonego gatunku waranów, zwanych „ostatnimi żyjącymi smokami”.

Rok bez turystów może odbić się finansowo na gospodarce – wyspę miesięcznie odwiedza ponad 10 tysięcy turystów. 12 miesięcy bez odwiedzających zostanie spożytkowane na m.in. zasadzenie nowych drzew.

Wyspę Komodo zamieszkuje około 5 000 ogromnych jaszczurek. Mogą ważyć nawet 200 kg i osiągać 3 m długości. Pomimo tak przerażającej postury, smoki wciąż padają ofiarą kłusowników i są zagrożonym gatunkiem.

Azjaci z ich ciał produkują medykamenty. Jeden waran osiąga na czarnym rynku cenę ok. 35 tysięcy dolarów.

Źródło: PAP

3 KOMENTARZE

  1. Szkoda, że pewna pazerna nacja nie jest wymierającymym gatunkiem i ofiarą kłusowników…

  2. To pewnie wyborcy PO jeżdżą tam i rzucają miesiącami kamieniami w te smoki.

Comments are closed.