Europol ostrzega! Zagrożenie atakiem terrorystycznym ze strony lewicy tak wysokie jak ze strony Islamistów

Zdj. ilustracyjne. Źródło: YouTube/Infowars
Zdj. ilustracyjne. Źródło: YouTube/Infowars

Kto jest w mediach, szczególnie zachodnich, przedstawiany jak wróg publiczny numer jeden? Oczywiście: skrajna prawica. Za każdym rogiem, i za co drugim śmietnikiem czyha na obywateli faszysta z karabinem – tak przynajmniej może wywnioskować przeciętny Smith czy Kowalski z informacji, które dostarcza mu główny medialny ściek. Prawda jest jednak inna.

Europol przedstawił alarmujący raport, który może okazać się niewygodny dla lewicowych działaczy pokroju Zandberga czy Biedronia. Wynika z niego, iż zagrożenie atakiem terrorystycznym ze strony lewicy jest pięciokrotnie większe niż ze strony skrajnej prawicy.

Dane te oparte są o to, czego lewicowi działacze nie lubią najbardziej: o fakty. By przewidzieć przyszłość najlepiej jest oddać głos zdarzeniom z przeszłości, a te mówią same za siebie: W 2017 roku najwięcej zamachów terrorystycznych dokonali (tu nie będzie wielkiego zaskoczenia) islamiści, były to aż 33 zamachy; drugie miejsce zajmuje lewica, która jest odpowiedzialna za aż 24 zamachy (ile z nich było szeroko komentowanych w mediach?), skrajna prawica jest dopiero na trzecim miejscu, a i wynik w porównaniu do lewicowych terrorystów ma raczej liczy – prawicowcy odpowiadają jedynie za 5 zamachów.

To są dane. Suche fakty. Taka jest po prostu prawda. Można jednak łatwo przewidzieć, że w żaden sposób nie zmieni to tego jak prawicowcy różnych nurtów: patrioci, konserwatyści, koliberałowie czy nacjonaliści będą dalej przedstawiani w prasie i telewizji. Należy jednak rozróżniać prawdę od propagandy i poszukiwać rzetelnych źródeł informacji.

Źródło: Raport Europolu: EU Terrorism Situation & Trend Report (Te-Sat)

18 KOMENTARZE

  1. I równie wysokie, jak ze strony nacjonalistów? Bo na razie to kojarzę sporo ataków islamistów, kilka ataków terrorystycznych nacjonalistów, a lewaki to w akcji chyba za czasów Czerwonych Brygad były ostatnio.

      • Cwel, to cię zrobił. Razem z mośkiem czosnkowym i jakimś trzecim kolesiem, na którego twoja mamusia mówiła „chu.j prdlny”. Kto był jednak tatusiem, to pewnie biedaczka nie wiedziała – taka ostra impreza była, że ciesz się, że nie szczekasz:)

    • @Tomku, „kojarzysz”? Chyba z tym u Ciebie kiepsko, bo pewnie wiedzę czerpiesz z niezbyt niezależnych źródeł. Po prostu o pewnych wydarzeniach obowiązuje zasada „cicho, sza!”

      • Oświeć mnie zatem – jakiś lewicowy zamach terrorystyczny w Europie w ostatnich latach, hę?

    • Nie czytałeś raportu. Najwięcej ataków lewaków było w Grecji. To jest na stronie 48 raportu. Natomiast atak skrajnej prawicy był tylko jeden w całej Europie i to w Wlk. Brytanii. Praktycznie nie ma prawicowego terroryzmu.

      • Wiesz, to jest magia statystyki, że po pierwsze określasz, co to „zamach terrorystyczny” (szczególnie na ile ująć w tym pierdołowate kwestie podbijające statystyki) i ustalasz sobie okres do statystyki i różne rzeczy mogą ci wyjść.

        Ja przez zamach terrorystyczny rozumiem wydarzenie, w którym ktoś kogoś jednak zabił, a nie np. obrzucał meczet, kościół, synagogę jajkami czy gdzieś szybę wybił. W Europie miałeś np.. Breivika, o którym, jak rozumiem nic nie ma. Poza Europą (czego, z oczywistych względów, Europol nie ujął, ale ja o tym też mówię) masz choćby Nową Zelandię czy parę zamachów w USA.

        Zamach lewicowy gdzie zginęli ludzie?

        • Przeczytaj raport. O Breviku nic nie będzie bo to jest raport za 2017 rok. W raporcie są też informacje o zamachach na innych kontynentach. Następna sprawa Brevik to nie prawica. Oczywiście nie ma też nic w raporcie o zamachach terrorystycznych jakie organizują żydowskie służby specjalne.

    • Nie kojarzysz bo w reżimowych mediach o tych atakach nie mówią. To ja ci jeden przypomnę – uzbrojone w kastety bojówki Antify pobiły uczestników marszu niepodległości – członków grup rekonstrukcji historycznej kilka lat temu za czasów reżimu PO-PSL. Potem uciekli do siedziby lewackiej Krytyki Politycznej.

  2. Od dawna powtarzam:
    Uznać lewactwo za WROGÒW Rodzaju Ludzkiego…i eksterminowac.
    Po prostu.

  3. Polecam książke pt „Czerwony, brunatny i zielony socjalizm” autor Josef Schüßlburner
    Co jest podstawowym celem socjalizmu? Próba stworzenia nowego człowieka i nowego społeczeństwa za pomocą radykalnych środków, takich jak pełna kontrola państwa nad wszelkimi sferami ludzkiego życia, włącznie z eliminacją całych klas czy ras stojących na drodze postępu.
    Wbrew temu, co się powszechnie uważa, źródłem rasizmu, antysemityzmu i eksterminacyjnych projektów nie powinniśmy szukać u Adolfa Hitlera, lecz u jego ideowych przodków: Marksa, Engelsa i Lassalle’a. To u nich znajdujemy szczegółowo nakreślone plany stworzenia centralnie sterowanego społeczeństwa, w którym powszechną równość dałoby się uzyskać dzięki likwidacji bądź przymusowej reedukacji części obywateli. Eugenika, przymusowa eutanazja i aborcja, łagry i obozy koncentracyjne były tylko konsekwentnym rozwinięciem tego planu. Z tej perspektywy budowane dziś w Europie globalnego państwa opiekuńczego okazuje się kolejną, choć na razie łagodniejszą wersją projektu realizowanego wcześniej przez Związek Sowiecki i III Rzeszę, współczesna lewica jawi się zaś jako ideowa spadkobierczyni NSDAP.

  4. Ten raport jest o dup.. rozbić. W tym raporcie jako terrorystów nacjonalistów zakwalifikowano PKK czyli komunistów z Kurdystanu. To jest na stronie 46 raportu. I w ten sposób ze skrajnej lewicy robi się nacjonalistów.

    • Terroryzm jest zasadniczo sprzeczny z nacjonalizmem, a już najbardziej z prawicowym nacjonalizmem. Za mego życia, a obejmuje to dość długi okres, bo moja pamięć sięga końca stalinizmu, terroryzmem najbliższym nacjonalizmowi posługiwali się jedynie separatyści w różnych krajach takich jak wielka Brytania, Hiszpania czy właśnie Turcja. Czyli Irlandczycy, Baskowie, czy Kurdowie. Jednakże nie identyfikowali siebie jako prawicowcy nigdzie tam.

      • No tak za prawicę można uznać IRA, ETA ale nie PKK. Jest zasadnicza różnica między terroryzmem np. islamskim a tym narodowym. Islamiści i lewacy atakują każdego tylko po to aby wprowadzić terror, natomiast nacjonaliści atakują tylko swoich wrogów tak jak to było w Irlandii Północnej. Jeżeli ktoś walczy o wolność swojego kraju to trudno to nazywać terroryzmem chociaż niestety tak się dzieje.

  5. Pisząc że Irlandczycy, Baskowie, czy Kurdowie nie identyfikowali siebie jako prawicowców miałem na myśli to, że dla IRA czy ETA prawicowość nie stanowiła elementu tożsamości, którym był jedynie separatyzm, a kurdyjska PKK to w ogóle czerwoni. Terroryzm jest bronią słabych, a walka o wolność swojego kraju spod okupacji obcej władzy jest zawsze walką słabszych z przeważającą siłą. Zatem stosowane metody walki są często tym co nazywane jest terroryzmem.

Comments are closed.