Izrael nadal nie przeprosił Polski za atak na ambasadora Magierowskiego

Anna Azari/fot. PAP/Jacek Turczyk
Anna Azari/fot. PAP/Jacek Turczyk

Ministerstwo spraw zagranicznych Izraela nie dokonało formalnych przeprosin Polski w związku z atakiem na ambasadora Magierowskiego. Stanowisko zajęła izraelska ambasada w Polsce.

Ambasador Azari napisała w oświadczeniu, że jest jej przykro z powodu incydentu, a także stanowczo sprzeciwiła się i potępiła tego typu akty przemocy. Nie znajdziemy w nim natomiast nawet próby przeprosin skierowanych do polskiego rządu.

W mediach społecznościowych wypowiedział się także rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych Izraela, odpowiadając na Twitterze na wpis Mateusza Morawieckiego. Emmanuel Nahshon „wyraził współczucie” i zapewnił, że Żydzi robią wszystko, by zapewnić bezpieczeństwo dyplomatom.

Sprawa jest istotna ponieważ w dyplomacji słowa, czy reakcje mają bardzo duże znaczenie. Biorąc pod uwagę do czego doszło reakcja izraelskiej ambasady jest delikatnie rzecz ujmując nieadekwatna do sytuacji, a brak przeprosin kompletnie nieakceptowalny.

Standardowo w takiej sytuacji reaguje się obniżając rangę przedstawicielstwa, a przynajmniej wzywa ambasadora na konsultacje. Jeżeli polski MSZ chce uniknąć podobnych sytuacji w przyszłości musi podjąć stosowne działania teraz.

Przypomnijmy, że Polska nie doczekała się przeprosin za słowa szefa izraelskiego MSZ, Israela Katza, o antysemityzmie wysysanym przez Polaków z mlekiem matki i nie słychać, by nadal się tego domagała.