Austria wprowadza zakaz noszenia islamskich chust w szkołach. Muzułmanie protestują, a politycy chcą wyzwolić dziewczęta z „uległości”

Muzułmanka. Obrazek ilustracyjny. Źródło: pixabay
Muzułmanka. Obrazek ilustracyjny. Źródło: pixabay

Austriacki parlament uchwalił zakaz noszenia muzułmańskich chust w szkołach podstawowych. Za nowym prawem opowiedzieli się posłowie konserwatywnej ÖVP oraz prawicowej FPÖ. Taka decyzja władz wywołała natychmiastowy sprzeciw.

W myśl nowej ustawy w przyszłości w austriackich szkołach podstawowych będzie zakazane „noszenie odzieży, która jest symbolem ideologii lub religii i wiąże się z zakryciem głowy”. Jednocześnie austriacki rząd podkreślał, że nie jest to prawo wymierzone w żydowską kipę, czy nakrycie głowy noszone przez wyznawców sikhizmu.

Jak podkreślał rzecznik ds. polityki edukacyjnej w FPÖ, Wendelin Mölzer, zakaz ten ma być sygnałem przeciwko politycznemu islamowi. Z kolei poseł ÖVP Rudolf Taschner dodał, że zamierza wyzwolić muzułmańskie dziewczęta z „uległości”.

Przeciwna ustawie była niemal cała austriacka opozycja. Oskarżała ona rząd, że decyzja ta była populistyczna, a nie wynikała z troski o dobro dzieci.

Jeszcze przed głosowaniem austriacki rząd przyznał, że jest przygotowany na skargi do Trybunału Konstytucyjnego. Ustawa nie została przyjęta większością 2/3 głosów, nie ma więc statusu konstytucyjnego.

Ostre słowa krytyki z powodu zakazu noszenia chust spłynęły pod adresem rządu od Islamskiej Wspólnoty Wyznaniowej w Austrii IGGÖ.

Źródło: dw.com