Demokrata Bernie Sanders chce być koniecznie amerykańskim Petru. Opowiada studentom, że zmiany klimatu wywołają „międzynarodową spustoszenie i wojnę”

Bernie Sanders. / fot. flickr.com
Senator Bernie Sanders. / fot. flickr.com

Mocno lewicowy i wyjątkowo postępowy polityk, otwarty socjalista oraz stały kandydat na prezydenta USA, Bernie Sanders ciągle zaskakuje. Ostatnio brał udział w imprezie „Zielony Nowy Ład” na Uniwersytecie Howarda w Waszyngtonie, gdzie stwierdził, że „zmiany klimatu są zagrożeniem egzystencjalnym”. Jego konsekwencją mają być „międzynarodowe spustoszenia i wojna ”.

Zmiany klimatyczne wg Sandersa to już kwestie bezpieczeństwa narodowego. Kreśli on apokaliptyczne wizje: „jeśli ludzie nie mogą uprawiać potrzebnych im upraw, jeśli ludzie nie mogą znaleźć czystej wody do picia to mamy masowe migracje ludzi na całym świecie. Zwiększy to presję na ograniczone zasoby naturalne i spowoduje międzynarodowe spustoszenia i wojnę ”.

Alternatywą ma być Nowy Zielony Ład. Radykalna transformacja gospodarki i infrastruktury Stanów Zjednoczonych, którą Sanders wsparł. Oznacza ona m.in. likwidację komunikacji lotniczej, hodowli bydła czy pozyskiwania paliw kopalnych (mają udział w skorumpowanym systemie).

Przy okazji padła obietnica pełnego zatrudnienia i powszechnej opieki zdrowotnej. Dodatkowo jawny socjalista z Partii Demokratycznej obiecuje ograniczyć produkcję broni i zniszczyć jej śmiercionośne zapasy. Sanders ubiega się o nominację Demokratów na prezydenta w roku 2020 r.

Źródło: Breibart.com