Nowy bohater Demokratów? Lewak rzuca wyzwanie Trumpowi. „Nie spocznę dopóki ten rząd nie będzie służył ludziom pracy”

Bill de Blasio podczas tęczowego marszu / Fot. PAP/EPA
Bill de Blasio podczas tęczowego marszu / Fot. PAP/EPA

Burmistrz Nowego Jorku Bill de Blasio ogłosił w czwartek, że będzie ubiegał się o nominację Demokratów w wyborach prezydenckich w Stanach Zjednoczonych w 2020 roku. – Znam Trumpa od dłuższego czasu i wiem jak go powstrzymać – zapowiada.

De Blasio jest 23. kandydatem Demokratów, który wyraził chęć startu w wyścigu o fotel prezydenta. Od 2014 roku sprawuje urząd burmistrza Nowego Jorku. Znany jest z lewicowych postulatów, które chciałby wdrożyć jako mieszkaniec Białego Domu.

W filmie promującym swoją kandydaturę De Blasio przypomniał, jak przeciwstawił się polityce imigracyjnej Donalda Trumpa, wysyłając na granicę amerykańsko-meksykańską swoich prawników. – Pokonałem go wtedy, pokonam i teraz. Nie cofnę się przed tym tyranem – twierdzi.

Nie spocznę dopóki ten rząd nie będzie służył ludziom pracy – ogłasza. Zapowiada, że wprowadzi ustawę gwarantującą pensję minimalną na poziomie 15 dolarów za godzinę, zapewni płatne zwolnienia lekarskie oraz wprowadzi kompleksowy, państwowy system opieki zdrowotnej.

De Blasio obiecuje również, że jeśli zostanie wybrany, jego pierwszą decyzją będzie ponowne przystąpienie USA do porozumienia paryskiego w sprawie zmian klimatu. Umowę podpisała już administracja byłego prezydenta Baracka Obamy, ale w 2017 roku Trump rozpoczął proces wycofywania się USA z globalnego porozumienia, które wymaga od Stanów Zjednoczonych ograniczenia emisji gazów cieplarnianych.

Kandydaturę skomentował Michael Ahrens, dyrektor ds. komunikacji Republikańskiego Komitetu Narodowego. – Bill de Blasio jest liberalnym ekstremistą, który chce kontrolować wszystko. Od opieki zdrowotnej po to, co jedzą ludzie. Amerykanie mogą być pewni, że nie wygra, ale niestety jego socjalistyczna polityka pasuje do reszty jego towarzyszy – powiedział.

Źródło: FoxNews