
Premier Mateusz Morawiecki nie może wylecieć do Brukseli. Jego samolot został uziemiony. Wszystko przez strajk kontrolerów lotu w stolicy Belgii.
Jak donosi portal money.pl premier miał polecieć do Brukseli o godz. 8:00. Samolot jednak nie wystartował, ponieważ w Brukseli trwa strajk kontrolerów lotu.
Mateusz Morawiecki miał miał w stolicy eurokratów otworzyć polskie centrum lobbingowe.
Wylot planowano na godz. 8:00 z Wojskowego Portu Lotniczego na warszawskim Okęciu. O godz. 10:45 w Brukseli miał wziąć udział w konferencji.
– Jest ryzyko, że część aktywności się nie obędzie, choć Kancelaria Prezesa Rady Ministrów stara się temu zapobiec – mówi dziennikarz money.pl Mateusz Ratajczak, który jest na miejscu. Z tablicy odlotów na terminalu WPL zniknął lot premiera.
Mateusz Morawiecki w Brukseli ma wziąć udział w debacie dotyczącej przyszłości opodatkowania w UE, w seminarium – Partnerstwo Wschodnie po 2020 roku oraz w inauguracji centrum Business & Science Poland.
Na razie nie wiadomo co dalej z brukselską wizytą premiera.
Źródło: money.pl/PAP