Ukraina go uratuje? Gruzin, podejrzany w Polsce o zabójstwo Pauliny z Łodzi, chce zostać… uchodźcą

Mamuka Khetsuriani /fot. Policja (kolaż)
Mamuka Khetsuriani /fot. Policja (kolaż)

Mamuka K., Gruzin podejrzany o zabójstwo 28-letniej Pauliny z Łodzi może wyjść na wolność na Ukrainie. Wszystko przez tarcia pomiędzy polskim i ukraińskim wymiarem sprawiedliwości.

Pomimo że ukraińska Prokuratura Generalna wydała zgodę na ekstradycję Gruzina do Polski, do wydania podejrzanego nie dojdzie. Decyzję tę uchylił bowiem Sąd Rejonowy w Kijowie.

Tymczasem okazuje się, że podejrzany o zabójstwo 28-latki ubiega się o status uchodźcy na Ukrainie. Pod koniec lutego taki wniosek złożył jego pełnomocnik, jednakże został on odrzucony ze względu na błędy formalne. Miesiąc później Mamuka K. złożył drugi wniosek, tym razem osobiście.

W ten sposób rozpoczęło się postępowanie administracyjne, a ukraińskie prawo zabrania wydania osoby, która ubiega się o status uchodźcy.

– Polska prokuratura bardzo krytycznie ocenia decyzję ukraińskiego sądu i nie podziela w całości jego argumentacji – powiedziała Ewa Bialik z Prokuratury Krajowej. Dodała także, iż polscy śledczy wystąpili do swoich ukraińskich odpowiedników z prośbą o zaskarżenie decyzji sądu rejonowego do sądu apelacyjnego.

Na rozstrzygnięcie na pewno przyjdzie nam jeszcze poczekać. Niemniej jednak istnieje poważne ryzyko, że mężczyzna podejrzany w Polsce o zabójstwo, wyjdzie na wolność na Ukrainie jako uchodźca.

Źródło: TVN24 Łódź