Kto nie chce węgla w Polsce? Niemcy. Oto, kim są „polscy” działacze Greenpeace, którzy zasłonili siedziby POPiS-u

Transparent Greenpeace/fot. PAP/Jakub Kamiński
Transparent Greenpeace/fot. PAP/Jakub Kamiński

Okazuje się, że aktywiści Greenpeace, którzy zasłonili siedziby PiS i PO transparentami przeciwko węglowi, to Niemcy. Z 46 zatrzymanych przez policję osób, aż 29 pochodziło zza granicy.

10 aktywistów Greenpeace pochodziło z Niemiec, 5 z Austrii, zaś 4 z Francji. Pozostali to obywatele państw członkowskich UE. Tylko 17 działaczy pochodzi z Polski.

Wygląda więc na to, że akcja została zorganizowana przez obce Polsce siły. I nie byłoby to wcale dziwne. W końcu Polska jest bogata w węgiel i działania na rzecz ograniczenia jego wydobycia czy korzystania jest na rękę wielu państwom.

Ostatnie 15 osób opuściło areszt w czwartek. Wszyscy zatrzymani będą odpowiadać za naruszenie miru domowego oraz zakłócanie spokoju i porządku publicznego. Grozi im do roku więzienia.

Akcje zagranicznych działaczy Greenpeace to już norma. Tak było w przypadku Puszczy Białowieskiej i innych sytuacji.

W relacji zamieszczonej na profilu Greenpeace na Facebooku znaleźć można „dramatyczną” relację polskiej uczestniczki protestu. Nie pokazano jednak żadnej relacji zagranicznych członków akcji, którzy stanowili większość.

Źródło: wpolityce.pl

10 KOMENTARZE

  1. Ideologią smogową w ogrzewanie domostw,
    ideologią cieplarnianą w elektrownie i ciepłownie.

    Dla naszego zdrowia i szczęścia.

  2. Na miejscu prezydenta wydałbym rozkaz, żeby związac ich linami a potem dla zabawy rozjechać czołgiem za działanie na szkodę Polski.

  3. Niemcy zrezygnowali z elektrowni atomowych jednak zastąpili je elektrowniami na węgiel brunatny, a na wiatrakach wyłącznie tracą. Natomiast Polska może zrezygnować z węgla na rzecz elektrowni atomowych.

      • Producent paliwa atomowego chciałby sprzedawać Polsce mini reaktory jądrowe, których nie ma. Politycy mogą być zainteresowani

        Brytyjska firma Urenco – drugi producent paliwa jądrowego na świecie – pracuje nad nuklearnymi bateriami. Mają to być de facto mini reaktory jądrowe, które mogłyby zasilać małe miasta i przemysł. Okazuje się, że Urenco rozmawia o mini elektrowniach atomowych z Kanadą i… Polską. Technologia mini reaktorów będzie gotowa co prawda dopiero za dziesięć lat, ale dla polityków może to być zaleta nie wada.

        Czytaj dalej:
        money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/urenco-male-reaktory-jadrowe-mini-elektrownia,149,0,2285973.html

  4. Piszący tutaj posty są ślepi jak kret – piszą o jakiś kopalniach węgla, elektrowniach atomowych i innych bzdurach z zakresu łże-ekologii. Dlaczego nikt nie widzi takiej rzeczy: niemieccy lewacy rozwiesili płachtę na budynku należącym do Żydów, w którym to budynku prożydowska partia rządząca ustala najważniejsze sprawy dotyczące Polski ? Jeśli lewacy mogli tam wejść to wyszkoleni agenci obcych wywiadów (Mossad/CIA) nie weszli i czegoś nie nagrali, nie podsłuchali ?

Comments are closed.