Automobilowe wynalazki do czegoś się przydają. Pijany kierowca włączył sobie na autostradzie automatycznego pilota i przysnął za kierownicą

Tesla z pijanym kierowcą w Holandii Fot. Twitter

Do niecodziennej sytuacji doszło na autostradzie A27 w Holandii. Policję zdziwił widok osobowej Tesli, która wlokła się w równym rytmie za ciężarówką na kompletnie pustej wielopasmowej drodze. Zauważono, że kierowca Tesli uciął sobie drzemkę.

Auto policyjne wjechało przed Teslę i zaczęło zwalniać, ale system tym razem nie ustawił auta za radiowozem, lecz wydał polecenie… wyprzedzenia pojazdu policji.

Ponieważ śpiący kierowca nie wykazywał oznak chęci zatrzymania auta, policjanci włączyli syreny i migające światła, aby go obudzić. Sztuka się udała i wyrwany z drzemki kierowca zareagował w końcu na polecenie zatrzymania się.

Zatrzymany w Eemnes kierowca okazał się pijany. Wjechał na autostradę i włączył autopilota, po czym z nudów i zmęczenia usnął. Swoją drogą, gdyby gadżet samosterujący autem był nie co bardziej sofistyczny i potrafił wyprzedzić TIR-a facet dojechałby do domu bezkarny i prawem jazdy w portfelu.