Ekoszaleństwo Mai Ostaszewskiej! Żeby ratować planetę nosi ze sobą… własne sztućce

Maja Ostaszewska. / foto: YouTube

Maja Ostaszewska znana jest głównie z protestowania i szerzenia poglądów pro-eko. Teraz celebrytka wyznała co robi żeby ocalić Ziemię.

W opublikowanym na Facebooku wpisie aktorka pochwaliła się przesyłką, jaką dostała od jednej z firm, które pomagają jej powstrzymać mityczne „zmiany klimatu”.

„Przy okazji dostałam kolejną, do mojej kolekcji butelkę eko (mam butelki na zimne i gorące napoje, własne sztućce, które zabieram do pracy) siatkę na zakupy, mydło do wszystkiego-znalazłam już kilka firm, które takie robią- to bardzo wygodne i masło do ciała w kostce, zapakowane w papier 👍” – napisała.

„Każdy krok dla planety, a tym samym przecież dla nas, się liczy! Zacznijmy od ograniczenia zużycia plastiku i spożycia mięsa. To takie proste kiedy wejdzie w nawyk” – apelowała.

„Z mięsem mam łatwiej bo nie jem go przez całe życie i jest to dla mnie całkowicie naturalne, ale reszty się uczę” – przyznała celebrytka.

Źródło: Facebook

41 KOMENTARZE

  1. I to jest dowód na to że jak się wp… tylko roślinność,to mózg się od zielska lasuje.

  2. Jedni wożą ze sobą sztućce, inni rozum w głowie. Cieszy mnie, że istnieją tacy jak Ostaszewska – dzięki niej zawsze mogę powiedzieć, że istnieją głupsi ludzie na tym wiecie niż ja sam. W tym sensie istnienie przygłupów jest pożyteczne.

  3. Oni wszyscy jedzą i prowadzą się ekologicznie a w weekend w kinol. Żałosne towarzystwo chorych ludzi.

  4. Przypomina sie wpis z DailyMail, po tym jak UK zabanowalo plastikowe rurki: „Mieszkam 30 lat nad samym oceanem i jeszczeni nigdy nie widzialem plastikowej rurky wyrzuconej przez fale.

  5. A ten… podpaskę też ma jedną? Ekologiczną, z mchu i paproci, praną ręcznie w wodzie bez detergentów? Ja p..dole jak ten brak białka zwierzęcego w diecie degraduje mózg…

  6. Ciekawe czy ten dziwolag wie ile drzewa został scietych na jej paper? I niech wyciera odbyt ręka wszak ma mydełko do wszystkiego

  7. Jakie qźva szaleństwo ?!
    Nie jestem fanem lewactwa, wręcz przeciwnie, ale w kwestii zasyfiania przez homo sapiens planety plastikiem, to lewacy mają rację. Szaleństwem jest olewanie tego tematu i dalsze zasyfianie planety plastikiem, a nie próby przeciwdziałania. Wrzućcie w gogle hasło: „island of plastic in the ocean”. Polukajcie na foty. Pewnie lewacy je zrobili w fotoshopie, co nie? :/

    PS
    Jeśli jakaś lewaczka ogłosi, że jeździ na rowerze, to też powiecie, że jeżdżenie na rowerze jest szaleństwem, bo jedna lewaczka na nim jeździ ?

    • Island of plastic??? Bo to podobno Trash Island. Według Twoich guru. Idź spać bo zaśpisz jutro do szkoły.

      • Jakich „moich guru” ?
        Moi „guru” to czyste oceany. I lasy.
        Barani łbie.

        • Sam jesteś baranim łbem bo nie rozumiesz podstawowej rzeczy: przyczyną końca cywilizacji jest jej burzliwy „rozwój” Monstrualna konsumpcja w wyniku pazernej żądzy pieniądza.
          Sr..anie w banię tego nie zatrzyma, choćbyś się podcierał palcami i wsuwał tylko powietrze to i tak Wybrańcy Boga przerobią tę planetę na goowno. A ciebie razem z nią. Tę świrniętą babę też mimo że jest z ich diaspory – razem z jej osobistymi sztućcami.

          • Jesteś żałosnym, wioskowym głupem, posiadaczem mentalności niewolnika i impotenta, twoja ulubiona maksyma brzmi:
            „siedźmy na doopie, bo i tak nic nie zmienimy. Bo co my możemy ? „. Mam w głębokiej pogardzie takich jak ty.

    • Jako że nikt trzeźwo myślący nie traktuje tych zielonych terrorystów poważnie i raczej stara się robić na opak, skutkuje to olewaniem ich wysiłków nie tylko na rzecz plastiku, bo w efekcie śmieceniem każdym odpadem. Gdy Greenpeace’y mieszają problem śmiecenia z wymyślonym problemem globalnego ocieplenia, problemem budowania przejścia dla żab pod autostradą (z których te żaby nie korzystają), to ludzie będą śmiecić.

      • Nie rozumiesz tematu bo u was na pustyni nie ma żab a na Wzgórzach Golan nie ma autostrad.

  8. Nosi sztućce ze sobą, bo nigdy nie wie, kiedy załapie się gdzieś na krzywy ryj. Widelec jej w oko.

  9. Pani Maju. Uważam, że samymi sztućcami ratuje pani planetę za mało. Powinna pani nosić ze sobą całą kuchnię😁

  10. Ja wielokrotnie uzywam kondomy z plastiku, jak znajde na ulicy to zawsze podnosze i potem uzywam wielokrotnie

  11. Ech te klimaty: łyżka zawinięta w zapasową onucę i wsunięta za cholewę walonka.

  12. To jeszcze ta pani powinna nosić wilgotną szmatkę (najlepiej w szklanym ekologicznym słoju) do „umycia” tychże sztućców w pracy, a także „obmycia” rąk przed spożywaniem posiłków w pracy (czy gdzie się tam posila), bo przecież ratując planetę powinna też oszczędzać wodę.

  13. Ona przynajmniej COKOLWIEK ROBI, jak patrzę na tą całą niekonstruktywną krytykę na tym portalu, która się leje wodospadami, to tracę wiarę w ludzi. BTW UWAGA CIEKAWOSTKA DLA CZYTELNIKÓW: człowiek na samym mięsie nie wyżyje zbyt długo, na roślinkach już tak. Także proszę się zastanowić nad tą zależnością Kochani<3.

    • A skąd takie wiadomości? Dieta Eskimosów składa się praktycznie z samego mięsa, i żyją. en.wikipedia.org/wiki/Inuit_cuisine

  14. Oh do prawdy? To może odrobinka historii. Dawniej szlachta woziła sztućce ze sobą, były to piękne srebra, inkrustowane a dzisiaj powiedzielibyśmy, że „personalizowane”. Był o tym świetny artykuł w UważamRze lub DoRzeczy Historia. Poza tym jeśli chce – to dlaczego nie? Nie rozumiem tej waszej nagonki… dla was, cokolwiek zrobi znienawidzona przez was osoba to zło. Dziecinada.

    • Niech ze sobą wozi co tylko chce, dla mnie to może nawet wozić trumnę ze zwłokami w środku. Jedyne co mnie drażni to namawianie innych do naśladowania jej stylu życia i robienie z niej jakiegoś wzoru dla reszty plebsu. Co ona wie, kim ona jest żeby innych pouczać jak mają żyć ? Żyj po swojemu, ale tak żeby nie przeszkadzać innym żyć po swojemu.

Comments are closed.