Brudziński wprost: „Alarmy bombowe podczas matur to coś więcej niż działanie szaleńca”

Joachim Brudziński. / fot. PAP
Joachim Brudziński. / fot. PAP

Mieliśmy informację, że taka akcja będzie miała miejsce – mówi w „Do Rzeczy” szef MSWiA Joachim Brudziński, odnosząc się do fali alarmów bombowych w polskich szkołach podczas trwania matur. Dodaje, że „problem wygląda na kilka klas wyższy, niż nieodpowiedzialne działanie szaleńca”.

Jak podkreślił Brudziński, sytuacja była cała cały czas monitorowana przez służby. Dodał jednocześnie, że osoby stojące za akcją były do niej bardzo dobrze przygotowane.

Minister zadeklarował, że specjaliści z biura do zwalczania cyberprzestępczości w Komendzie Głównej Policji bardzo intensywnie badają sprawę, a sam problem wygląda na „kilka klas wyższy” niż nieodpowiedzialne działanie szaleńca.

Na pytanie o to, czy alarmy stanowiły zorganizowaną akcję o charakterze cyberterrorystycznym, Brudziński zaznaczył, że mimo iż do takich zamachów w Polsce nie dochodzi, to same alarmy nie były działaniem amatora. „Nie chcę stawiać dzisiaj żadnych tez, bo czynności są wykonywane” – dodał.

Źródło: PAP

6 KOMENTARZE

  1. Władza w tym państwie to coś więcej niż działanie szaleńca.

    • To robota KONFEDERACJI !! ha ha ha. BRUDZINSKI DEBILEK SZUKAJACY ‚BANDYTOW’ ODPALAJACYCH RACE …

      • Gdyby to było zwykłe bydle z ZNP to już by go/ich dopadli. Skala i profesjonalizm (nieoficjalnie prawie 1500 alarmów) świadczy o działaniu służb specjalnych. Samo zebranie i przygotowanie listy tych szkół to praca dla kilku osób.

Comments are closed.