Gender w natarciu! Teraz prawnicy będą określać płeć. Amerykańska Izba Reprezentantów poparła „ustawę o tożsamości płciowej”

Kapitol USA. Foto: Pixabay.com
Kapitol USA. Foto: Pixabay.com

W ubiegły piątek amerykańska Izba Reprezentantów poparła ustawę o równości (Equality Act). Akt ten wprost ogranicza podstawowe wolności wynikające z konstytucji Stanów Zjednoczonych. Jeżeli wejdzie on w życie, takie wartości jak ludzka godność, a także wolności słowa, religii i sumienia zostaną zagrożone.

Jak przyznała Kristen Wagoner, wiceprezes działu prawnego Alliance Defending Freedom: – Ta ustawa podważa godność człowieka, zagrażając podstawowym wolnościom: słowa, religii i sumienia, jakie gwarantuje ​​każdemu obywatelowi pierwsza poprawka do konstytucji. Amerykanie zasługują na coś więcej niż głębokie nierówności, jakie oferuje ta nietolerancyjna, przewrotnie zatytułowana ustawa

Co więcej, według Wagoner ustawa ta podważa równość kobiet poprzez odmowę sportowcom uczciwej konkurencji, a także pozbawia je wielu możliwości biznesowych przeznaczonych dla kobiet. Musiałyby one bowiem dzielić przestrzeń, która do tej pory była zarezerwowana dla nich z mężczyznami uważającymi się za kobiety.

– Wielu aktywistów chce przekonać Amerykanów, że brak porozumienia w ważnych sprawach, takich jak małżeństwo i seksualność ludzka, jest formą dyskryminacji, która wymaga od rządu egzekwowania jednego poglądu na ten temat – przyznała wiceprezes działu prawnego Alliance Defending Freedom.

Ustawa została zatwierdzona przez Izbę Reprezentantów głosami 236 kongresmenów. Przeciwko było 173 deputowanych, a 8 wstrzymało się od głosu.

Akt ten wprowadza liczne przywileje dla tzw. mniejszości seksualnych. Chodzi m.in. zakaz dyskryminacji w zatrudnieniu, wynajmie mieszkań, doborze do ławy przysięgłych, kredytów i edukacji, a także w sklepach detalicznych, schroniskach, bankach, transporcie i aptekach. Co ciekawe, zabrania zakazu wstępu do toalet i szatni przeznaczonych dla kobiet mężczyznom, którzy identyfikują się jako kobiety.

Krytycy ustawy wskazują, że pozbawia ona kobiety odpowiedniej ochrony prawnej. Swój zdecydowany sprzeciw wyraził także amerykański episkopat, który stwierdził, że akt ten zaszkodzi wolności słowa, sumieniu i praktykowaniu religii.

Regulacja cieszy się poparciem nie tylko środowisk LGBT, ale również Amerykańskiego Stowarzyszenia Psychologicznego. W 2017 r. wydało ono oświadczenie, w którym stwierdzono, iż „ustawa o równości jest konieczna, ponieważ dyskryminacja ze względu na płeć, tożsamość płciową i orientację seksualną pozostaje poważnym problemem w Stanach Zjednoczonych.”, co spotkało się z poparciem m.in. szefów takich korporacji jak Apple, Google, Microsoft, Amazon, eBay, IBM, Facebook, Twitter, Visa, Mastercard, Intel i Netflix.

Źródło: catholicnewsagency.com