Morawiecki oszalał! Chcą zakazać uczniom wycieczek do McDonald’s

Logo Mc Donald's i Mateusz Morawiecki/fot. Wikimedia/PAP
Logo Mc Donald's i Mateusz Morawiecki/fot. Wikimedia/PAP

Wizyty w barach ze złotą koroną i w innych sieciach fast food powinny zniknąć z harmonogramu wycieczek przedszkolnych i szkolnych. Takie jest stanowisko Ministerstwa Zdrowia, które 30 kwietnia wystąpiło o interwencję w tej sprawie do resortu edukacji – informuje „Dziennik Gazeta Prawna”. 

W uzasadnieniu pisma skierowanego do resortu edukacji czytamy, że „produkty typu fast food, a także wyjścia do barów szybkiej obsługi, nie mogą stanowić formy nagrody dla dziecka i towarzyszyć celebracji wspólnych uroczystości”.

Resort edukacji nie odpowiedział na pytania DGP, czy zamierza podjąć jakieś kroki – zaznacza dziennik.

Klaudia Anioł, prezes fundacji Instytut Ochrony Praw Konsumentów powiedziała, że zwróci się do rzecznika praw dziecka i sejmowej komisji zdrowia „z prośbą o wsparcie inicjatywy wprowadzenia zakazu szkolnych i przedszkolnych wycieczek do fast foodów”.

To sprawa ponadpartyjna: dzieci nie powinny być dostarczane do fast foodów przez publiczne szkoły i przedszkola – twierdzi Klaudia Anioł.

Z nieoficjalnych informacji DGP wynika, że McDoland’s Polska nie prowadzi działań skierowanych na przyciąganie wycieczek szkolnych. – Firma przyznaje, że wprowadzenie zakazu odwiedzania jej podczas wycieczek szkolnych będzie dla niej krzywdzące. Zwłaszcza że od kilku lat „uzdrawia menu” – pisze DGP.

Uważam, że decyzja, z jakiej restauracji dzieci skorzystają podczas wyjazdu i co zamówią, powinna zależeć od rodziców i ich ustaleń z nauczycielami – powiedział Dominik Szulowski, kierownik ds. relacji korporacyjnych w McDonald’s.

Oczywiście, że każdy powinien sam wybierać, co chce spożywać, a fast foody nie należą do najzdrowszej diety. Jednak pomysł, by wprowadzić ustawowy zakaz korzystania z sieci pokazuje, jak dalece totalitarne zapędy mają „pobożni” socjaliści.

Źródło: businessinsider.com.pl