Socjalizm wiecznie żywy, czyli punkty za pochodzenie na amerykańskich uczelniach

Uniwersytet, uczelnia, studia, wykład. Foto: Pixabay.com
Uniwersytet, uczelnia, studia, wykład. Foto: Pixabay.com

W okresie PRL obowiązywał system punktów za pochodzenie, które miewały nieraz duże znaczenie w rekrutacji na studia wyższe. Okazuje się, że podobny system wprowadzono w testach SAT (Scholastic Aptitude Test), którym poddawani są kandydaci na amerykańskie uczelnie. Wszystko w imię wyrównywania szans, oczywiście.

College Board to prywatna firma, która nadzoruje testy SAT. Jak się okazuje, wprowadziła ona zmiany w systemie oceniania kandydatów. Ich celem jest uczynienie systemu bardziej sprawiedliwym, stąd też ocenie podlegać będą także warunki w jakich przyszło dorastać potencjalnemu studentowi.

Chodzi o tzw. „adversity score”, dodatkowe kryterium w ocenie każdego z kandydatów. Oczywiście, oprócz warunków w jakich dorastał przyszły student oceniane będą także zdolności matematyczne, a także umiejętność pojmowania tekstów i znajomość słownictwa.

Dodatkowe punkty będą przyznawane według skali od 1 do 100. Wszystko będzie uzależnione od warunków, które mogły wpłynąć na rozwój naukowy każdego kandydata. Zasada jest prosta – im bardziej niekorzystne warunki, tym więcej punktów.

W jaki sposób badane są te warunki? Otóż w ich ocenie są brane pod uwagę m.in. prestiż szkoły średniej, poziom przestępczości i biedy w miejscu zamieszkania kandydata czy zamożność rodziców.

Pomysł ten budzi w Ameryce wiele kontrowersji. Jego przeciwnicy podnoszą zarzut, że wysiłek wielu osób może pójść na marne, jeżeli znajdzie się odpowiednio duża liczba kandydatów, którzy będą uprzywilejowani.

Źródło: nytimes.com

20 KOMENTARZE

  1. To pierwszy produkt eksportowy Uniwersytetu Marks…znaczy:Warszawskiego – opatentowany w Juľeseej?

  2. W II RP analfabetyzm sięgał kilkudziesięciu procent, w PRL go zlikwidowano. Takie są fakty !

    • Ty ch..u prdly !
      Takie cwele jak ty są zemstą pegeerow i czworakow na Polsce !

    • Kierownik, weź się doucz i sięgnij do statystyk może. Kilkadziesiąt procent to było w 1918. W 1939 to już było tylko 15%. Czyli to II RP w większości skutecznie analfabetyzm zlikwidowała, nie PRL. W dodatku, te 15% to, w przeważającej mierze, były mniejszości narodowe na wschodzie.

        • Powinieneś raczej robić „beeee”, jak widać po twoich komentarzach, bliżej ci do barana niż kozy.

          • Kozy zostawiamy wam-czerwone bydlątka.
            Allah Fuckbar,śmieciu!
            :)

          • Jesteś po prostu pierdo…lnięty. Wszystko ci się z seksem kojarzy i to w dodatku patologicznym – jak nie pedalstwo, to dymanie kóz.

  3. Bardzo dobrze, niech ich marksizm kulturowy zeżre od środka, niech się żrą i taplają w tym szaleństwie.

    Po bezczelnych próbach wymuszenia ze strony USraela nikt normalny im nie powinien dobrze życzyć ani im ani azjatyckiemu rasistowskiemu państewku. Co najwyżej przyglądać się rozkładowi z neutralnym zaciekawieniem.

  4. Do dobry pomysł. Kretynienie społeczeństwa USA jest zgodne z *polską racją stanu*.
    Należy popierać.
    Dodatkowe 100 punktów powinno dostawać każde amerykańskie dziecko po zmianie płci.
    Każde dziecko imigranta 50 punktów, jeżeli było bezdomne to 100 a jeżeli do tego jest uzależnione od narkotyków to 200, jeżeli przed pójściem na studia oprócz tego poddało się przynajmniej dwóm aborcjom to dajemy już 300 punktów.
    Należy skonstruować taki system, żeby dzieci amerykańskich białych protestantów wcale nie mogły studiować, chyba, że chirurgicznie zmienią sobie płeć albo przynajmniej udowodnią wieloletnie uzależnienie od narkotyków.
    Dlatego patriotycznym obowiązkiem każdego Polaka mieszkającego w USA jest oddanie głosu na Demokratów.
    Rządy partii Demokratów w USA są zgodne z *polską racją stanu*.

  5. Typowa lewacka sztuczka. Najpierw tworzą nędzę, karmią propagandę a później zarządzają swoimi niewolnikami. Dla ich dobra oczywiście. Socjalistyczne państwo jest bogiem a urzędnicy kapłanami decydującymi o życiu i śmierci swoich wyznawców. Wszyscy są równi a jak nie są, to lewackie państwo ich wyrówna. Koniec socjalistycznej utopii jest zawsze taki sam : zamordyzm, terror i miliony trupów.

    • Bieda z nędzą jest sztucznie kreowana przez lewactwo rządne władzy i traktowania ludzi jak uzależnionych od nich niewolników.

  6. Inaczej sie nie da. Po tym jak merytoryczne egzaminy do Stuyvesanta (“elitarne” publiczne liceum o profilu naukowo-technicznym na Manhattanie) na 900 miejsc zalapalo sie mniej niz dziesieciu czarnych, jasne bylo ze hehe nie ma tu “spolecznej sprawiedliwosci”

  7. A gdzie (i ile?)punkty za brak napletka.Nie mówiąc już o sławnych „poleceniach” od kongresmena.Co prawda to ostatnie nieco się zdewaluowało gdyż dostawali je wyłącznie ci których armia nie chciała do Afganistanu z powodu np nadwagi lub braku osiągnięć w kat np dilerki.Ich miejsca zapewne zajmą listy polecające od feministek.

Comments are closed.