Powstał „układ zamknięty” przeciwko Dodzie? Gwiazda może trafić do więzienia! Rusza proces

Doda. / foto: YouTube
Doda. / foto: YouTube

Dorota „Doda” Rabczewska ma poważny problem. Już dzisiaj rusza proces przeciwko piosenkarce i jej mężowi Emilowi Stępniowi. Sprawa ma dotyczyć rzekomego szantażu na byłym narzeczonym piosenkarki Emilu Haidarze. Grozi jej aż pięć lat więzienia!

Przypomnijmy, że sprawa dotyczy rzekomego szantażowania byłego narzeczonego Dody, Emila Haidara. Doda z obecnym mężem miała niby nasłać na niego mężczyzn domagających się od niego zwrotu miliona złotych. W trakcie śledztwa okazało się, że składano fałszywe zeznania. Proces może być długi.

Do rozstania między Dodą a Haidarem doszło w 2016 r. Koniec miłości był burzliwy i pełen negatywnych emocji. Oboje zarzucali sobie różne czyny m.in. zniszczenia mienia czy przywłaszczenia pieniędzy.

Jednak gorąco zaczęło się robić gdy w biurze Haidara nagrano mężczyzn domagających się od niego zwrotu miliona złotych. Miał on je pożyczyć od polskiej artystki. Dla Haidara byli to szantażyści a dla Dody mediatorzy w sporze.

Za pierwszym razem sąd zdecydował, że Dorota Rabczewska nie jest winna. Teraz jednak sprawa ruszyła na nowo, z nowym prokuratorem. Co więcej media podają, że mecenas Haidara ma mieć dobre relacje z policją i prokuraturą.

Jeden ze stołecznych portali opisuje wręcz, że powiązania towarzyskie między prokurator, policjantem prowadzącym śledztwo a mecenasem Haidara są bardzo zażyłe. Dziennikarze nazwali to nawet „układem zamkniętym”. Portal wręcz twierdzi, że jest układ by skazać popularną artystkę.

Te informacje mocno wpływają na stan zdrowia artystki. Doda po ujawnieniu tego, co dzieje się wokół procesu, wylądowała z rozstrojem nerwowym w szpitalu.

O sytuacji z procesem Doda opowiedziała na łamach „Super Expressu”.

„Bardzo ciesze się na proces, ponieważ sąd nie jest, mam nadzieję, powiązany z tą kliką i spojrzy na to obiektywnym okiem. Pani prokurator z premedytacją wysyłała półtora roku do sądu swoje podsumowanie. Gdyby zrobiła to od razu, bylibyśmy już po wszystkim, ale najwidoczniej komuś jest na rękę męczenie mnie tyle czasu” – skomentowała emocjonalnie sprawę popularna piosenkarka.

Źródło: Super Express