Konfederacje w historii Polski. Zrywy, mające przywrócić wolność

Konfederacja Barska. Obraz Józefa Brandta / PAP
Konfederacja Barska. Obraz Józefa Brandta / PAP

W historii Polski zawiązywano wiele konfederacji, które powstawały w celu osiągnięcia określonego celu, najczęściej politycznego. Z racji swojej formy miały zazwyczaj charakter czasowy i kończyły się albo sukcesem, albo były rozbijane przez przeciwników.

Na przestrzeni wieków konfederacje działały zarówno przy królu, jak i były wymierzone przeciwko królowi. Konfederacje nie uznawane przez króla uważano za bunty, czyli rokosze.

Za pierwszą konfederację w historii Polski uznaje się Konfederację Maćka Borkowica z 1352 roku. 84 Wielkopolan sprzeciwiło się nowemu staroście Wielkopolskiemu, jednocześnie walcząc o utrzymanie szlacheckich swobód. Konfederaci nie akceptowali również coraz mniejszego znaczenia na terenie Królestwa Polskiego Wielkopolski, która traciła swoje wpływy na rzecz Małopolski.

Działająca przy królu Kazimierzu Wielkim konfederacja przetrwała 6 lat, a jej sukcesem było użycie po raz pierwszy określenia Rzeczpospolita wobec Królestwa Polskiego.

Słynną konfederacją była warszawska z 1573 roku. Znana dziś głównie jako akt tolerancji religijnej, który na tle ówczesnej Europy wyróżniał się nowatorskim podejściem. Głównym celem konfederacji było jednak uporządkowanie sytuacji politycznej w Polsce okresu bezkrólewia. Traktowanie jej wyłącznie jako akt tolerancji jest więc niewystarczające i odzierające z właściwej treści. W 2003 roku została wpisana na listę „Pamięć Świata” UNESCO, na której znajdują się najważniejsze dokumenty w dziejach ludzkości.

Niewątpliwie do historii przeszła konfederacja barska. Zawiązana w 1768 roku była próbą odbudowy pojęcia suwerennej Rzeczypospolitej nie tylko jako wspólnoty obywatelskiej, ale państwa, które wymaga modernizacji pod niemal każdym względem.

Polacy, czego dowodził ich opór wobec rosyjskiego imperializmu, zawdzięczali swą tożsamość umiłowaniu wolności, ale nie indywidualnej, którą tak cenili współcześni Europejczycy, lecz zbiorowej, której ci wedle Rousseau już nawet nie rozumieli – pisał niedawno w magazynie historycznym „Mówią Wieki” profesor Andrzej Waśkiewicz.

Wielu uważa konfederatów barskich za pierwszych żołnierzy walczących o wolność i cześć Polski. Na ich sztandarach widniał obraz Jasnogórskiej Królowej Maryi i znak Męki Pańskiej. Sprzeciwili się także królowi Stanisławowi Augustowi Poniatowskiemu, który nie zostałby koronowany bez akceptacji Rosji.

Rosji, która wówczas miała potężne wpływy na terenie Rzeczpospolitej. Mechanizm utrzymywania rosyjskiej hegemonii był już ustalony i skutecznie zapobiegał dziełu reformy państwa, któremu próbowała się przeciwstawić konfederacja barska. Jej główną postacią był Kazimierz Pułaski. Niestety, konfederaci nie osiągnęli zakładanego celu i w 1772 roku nastąpił I rozbiór Polski.

W XVII i XVIII wieku konfederacje bardzo często występowały często przeciw królowi. Do najbardziej znanych należą: szczebrzeszyńska z 1672 roku – przeciwko stronnikom Michała Korybuta Wiśniowieckiego, tarnogrodzka z 1715 roku, wspomniana już barska oraz przede wszystkim konfederacja targowicka z 1792 roku.

Powstała, chcąc cofnąć ustawy przyjęte przez Sejm Wielki. Konfederacja targowicka faktycznie zawarta została w St. Petersburgu pod patronatem cesarzowej Katarzyny II i doprowadziła do wojny polsko-rosyjskiej. Z biegiem czasu do konfederacji targowickiej dołączył król Stanisław August Poniatowski, mając zapewnienie od Rosji o zachowaniu integralności terytorialnej Rzeczpospolitej.

W wyrazie sprzeciwu wobec naiwności politycznej króla Poniatowskiego wielu polskich dowódców, w tym Józef Poniatowski i Tadeusz Kościuszko podało się do dymisji. Kraj opuściło spore grono przedstawicieli polskich elit, m.in. marszałek sejmu Stanisław Małachowski oraz marszałek wielki litewski Ignacy Potocki. Epilogiem rządów Targowicy był II rozbiór Polski.

Konfederacje zawiązywano również w celu wymuszenia zapłaty zaległego żołdu. Tak było np. w 1612 roku, gdy wojska uczestniczące w wojnie moskiewskiej (1609-12) powołały konfederację wojsk. Rozwiązano ją rok później, gdy sejm wprowadził pewne rozwiązania systemowe i wypłacił zaległe pieniądze.

W okresie, gdy Polski nie było na mapie świata, w 1812 roku zawiązano Konfederację Generalną Królestwa Polskiego, która proklamowała przywrócenie Królestwa Polskiego i zjednoczenie narodu polskiego. Do takiego kroku zachęcał sam Napoleon Bonaparte. Niecały rok później, wobec dalszej okupacji Polski przez wojska rosyjskie, konfederacja zaprzestała działalności. Po latach można jednak uznać, że była przyczynkiem do powstania Królestwa Polskiego w 1815 roku.

12 KOMENTARZE

  1. Tak, bez wątpienia ideały Konfederacji Barskiej bliskie są każdemu polskiemu patriocie i należy temu dawać świadectwo przy każdej możliwej okazji.

  2. „Zrywy, mające przywrócić wolność…” Nie lepiej i taniej tą wolność/niezależność czyli to wszystko co mieści się pod pojęciem suwerenności nigdy nie tracić!? Jest takie powiedzenie: „lepiej zapobiegać niż leczyć”… Dzisiaj też jesteśmy prawie że przed postawieni przed faktem utraty wolności. Ba! To może być najgorsza, podkreślam NAJGORSZA! okupacja w dziejach Polski… Ale żeby być zawsze suwerennym nie należy nigdy olewać swojego kraju i narodu… A co robią Polacy od lat 80-tych (co najmniej) jak małoletnie dzierlatki dźwięczą się do każdego, kto pochwali miłym słówkiem, wmówi głupoty o bogactwie kiedy zniszczy się podstawę bytu narodu, czyli przemysł i wszystko co rodzime itd. itd. Nie chce mi się po raz kolejny wymieniać tego, co każdy Polak powinien wiedzieć… Własne niezależne od nikogo wojsko też jest miernikiem wolności. Najlepsze wojsko to jest takie, które na co dzień jest cywilem ale w każdej chwili może być sprawnym żołnierzem – jak jest u Szwajcarów… A co nasze pięknoduchy i ludzie o małej wyobraźni a może przede wszystkim zdrajcy wmawiają? Sprowadzili sobie na koszt polskiego podatnika obce wojska do NASZEGO! kraju. Szczyty głupoty, większe jak Himalaje! Mało tego! Wielu idiotów dało by się pokroić i dalej powiela te bzdrury, że to właściwe postępowanie i obrona przed tym Putinem i Rosją, której niby wojska atakują nas od roku (chyba?) 90-tego ubiegłego wieku i do dzisiaj jakoś nie zaatakowali. Pewnie czekają aż Polacy się w końcu solidnie uzbroją i zdobędą jakąś skuteczną broń przeciwko tzw. ruskim!? No [email protected]@ jak berety!

    WOLNOŚCI i SUWERENNOŚCI broni się zawsze i w każdej chwili a nie lekkomyślnie traci, choćby przez błędnej/lekkomyślne decyzje tzw. polityków a może i zdrajców, po to tylko chyba żeby potem przelewać krew Polaków!? Do rządzenia SWOIM! krajem wybiera się Polaków a nie obcych lub zdrajców na usługach obcych!

    • Kłopot jest w tym, że od kiedy Piłsudski ustalił iż każdy jak własną żyć ma rację, każdy wyżej s.r.a niż ją ma!

    • Hej, „tekla”, ty pryszczaty przygłupie. Kiedy ostatni raz ruchałeś? Co? Nigdy???? buahahahahahahhaahah

  3. K. partii socjalistycznych WE – cały koszyk lewackich międzynarodówek
    K. powszechna Narodu Polskiego – banda lewaków chcąca walczyć do ostatniego chłopa
    K. radomska – inspirowana przez rosyjskiego ambasadora
    K. toruńska – pod patronatem Kasi II
    K. warszawska (1704) – proszwedzka

  4. Na Konfederację głosują tylko życiowi nieudacznicy, przygłupy, stulejarze i maszczyfredy, które z racji upośledzenia fizycznego – krzywe, pryszczate mordy, bardzo małe sflaczałe fiutki – nie są w stanie zakisić. Nigdzie. Większość z nich nie zna nawet smaku cipki (niektórzy znają, bo ich mamy dały im polizać)

  5. Żydzi nie są żadnym narodem, to jest społeczność plemienna, której jedynym czynnikiem wiążącym jest lichwa i zbrodnia, a więc chodzi o społeczność lichwiarzy i zbrodniarzy. Żydzi to genetycznie szubrawcy, złodzieje i pasożyty. Henry Ford słynny producent samochodów powiedział, że żydowskim talentem jest życie z ludzi, nie z ziemi, ani z produkcji, ale z ludzi. Niech inni uprawiają ziemię, żyd, jeśli będzie w stanie, będzie ciągnął zyski z rolnika. Niech inni zajmują się handlem i przemysłem; żyd będzie eksploatował owoce ich pracy. To jego szczególny talent. Żydzi to naród wymyślony – jak pisze Shlomo Sand. To plemię najpodlejsze z podłych, bez etyki i z podwójną moralnością, plemię bezwzględne i pozbawione skrupułów, szczerze wierzące, że są stworzeni do władzy nad światem. Naród żydowski jako taki nigdy nie istniał, tylko został wymyślony przez ciemnych rabinów, którzy ubzdurali sobie, że Bóg ich wybrał do naprawy i przewodzenia światu. Kłamstwo to, jako talmudyczna bzdura powtarzane jest na całym świecie aż po dzień dzisiejszy. Żydzi to plemię wiecznych tułaczy, oszustów i złodziei. To plemię mącicieli, intrygantów i zdrajców…a jak potrzeba to i morderców !

  6. wkurza mnie, ze musze glosowac w niedziele albo, ze jesli bede chcial byc mezem zaufania to bede pracowal w niedziele

Comments are closed.