Najlepiej być Murzynem, albo Indianinem. Rasistowski skandal na uczelniach USA

Amerykańscy studenci. Zdjęcie ilustr. Źródło: scholarship-positions.com
Amerykańscy studenci. Zdjęcie ilustr. Źródło: scholarship-positions.com

Zorganizowana grupa przestępcza załatwiająca za łapówki miejsca na amerykańskich uczelniach namawiała zdających, by kłamali, iż nie są biali. Rasistowskie przepisy obowiązujące na wielu uczelniach ułatwiają dostanie się na nie tym, którzy należą do mniejszości etnicznych.

Wielka afera związana z zorganizowaniem przez Williama Singera całego systemu załatwiana dzięki łapówkom i fałszerstwom miejsca na uczelniach zatacza coraz większe kręgi. Obnaża też rasistowskie przepisy regulujące rekrutacje do szkół wyższych. O wiele łatwiej się na nie dostać tym, którzy nie są biali.

Korzystała z tego siatka przestępców prowadzona przez Singera. Ci, którzy zgłaszali się do niego o pomoc w dostaniu się na uczelnię byli instruowani jak sfałszować swe pochodzenie – informuje dziennik „New York Post”.

Wpisywano, że aplikujący są z pochodzenia Indianami, bądź mają domieszkę krwi murzyńskiej, co pozwala ich zaliczyć do czarnoskórej mniejszości.

Singer najczęściej załatwiał miejsca na uczelni przekupując za pieniądze swych „klientów” trenerów na uczelniach. Klasyfikowali oni wtedy takiego aplikującego jako „wybitny talent sportowy”.

Singer obsługiwał wiele bogatych i znanych rodzin zwłaszcza z branży filmowej jak aktorki Felicity Huffman, zdobywczyni nagrody Emmy, czy Lori Loughlin również aktorki, żony znanego projektanta mody Mossimo Giannulli.

Singer organizował m.in sesje zdjęciowe dla wielu dzieci celebrytów, tak by pokazać, iż uprawiają sport. Dalej sprawę prowadzili przekupywani trenerzy. Załatwiał też zaświadczenia od lekarzy dzięki którym, „cierpiący” na niektóre schorzenia uzyskiwali dodatkowy czas przy zdawaniu egzaminów pisemnych.

Sprawa została wykryta na początku marca . Obejmuje już setki osób, ale dopiero teraz wyszło na jaw, że wykorzystywano rasistowskie przepisy na uczelniach. Zidentyfikowano już mnóstwo fałszywych sportowców i niepełnosprawnych. Teraz demaskowani będą Murzyni i Indianie.

Rasistowskie przepisy od dawna są bardzo mocno krytykowane. Okazuje się, że osobom pochodzącym ze wschodniej Azji, czy z Indii znacznie trudniej dostać się na uczelnie, niż np. Murzynom. Z rasistowskich przepisów przez całe lata korzystała m.in senator Elizabeth Warren, która dzięki swej „indiańskiej” krwi uzyskała posadę wykładowcy na Harvardzie.

Po badaniach DNA jakie zleciła przeprowadzić się okazało się, że jest „Indianką” mniej więcej w jednej tysięcznej części.

11 KOMENTARZE

  1. William Singer…u nas tez mamy od cholery roznych Spiewakow organizujacych geszefty…nic nowego…

  2. tzw „uczelnie” desperacko szukaja tych okazow pochodzacych z tych „mniejszosci” o IQ wyzszym od temperatury letniej wody. Stad sie biora okazje na korupcje.

    • A potem wciskają kit że murzyni i Indianie są równi nam inteligencją bo skończyli jakąś tam uczelnie… Wszędzie ich faworyzują czy przedstawiają w innym zwierciadle. Przykładem niech będą produkcje Hollywood, Netflixa itd.

  3. Uczelnie przyjmują durni na zlewaczone kierunki humanistyczne i robią z nich jeszcze większych debili niż przedtem.

    • Zastanawiam się, czy istnieje możliwość weryfikacji naukowców humanistycznych?

  4. Obrzydliwy proceder. Rozpowszechniać kłamstwa o swoich przodkach, że źle się prowadzili. Nie znajduję słów w języku białego człowieka określenia na taką hańbę.

    • Misiu! Ogarnij się. Wymyj łeb pod napletkiem, jeżeli masz go. Zmniejszysz sobie ADHD klawiaturowe!

      • Uderz w stół…
        Dźepetto wystrugał cię z jakąś sefardyjską mame, nie dorabiaj sobie ideologii, żeś sekowany za „polskość” Może znajdziesz swoje miejsce na Madagaskarze.

  5. Zagubiony bez wytycznych

    Wierzyłem: antypostępaki – w piach!
    Mój dyplom… tak, mam. Nie widzieli?
    Lecz zagubiony jestem, jak Kwach…
    A wszystko przez sprawę Racheli.
    Nie wiem, co myśleć? Wytycznych brak
    Z „Gazety” mej polskojęzycznej…
    Coś nie pasuje mi, tak czy siak,
    W historii rachelofobicznej.

    Jak magistrura, po której ślad
    Zachował inter pares primus,
    Tak czarna skóra… Nie widzi świat,
    Lecz czarny kolor był to przymus!
    Bez hebanowej okrywy tej
    Stypendium Rachel by straciła…
    A więc nie było jej woli złej! –
    CV i włosy zakręciła.

    Reszta… Tę resztę przemilcza wciąż
    Jedynie słuszna ma „Gazeta”.
    Postanowiłem: do prawdy dąż!
    Skóra ma rację, czy kobieta?
    Czy wolno kłamać? Tak, wolno gdy
    Ocalić kłamstwem można Żyda.
    Stypendium życiem Racheli? – iii…
    Stypendium jednak też się przyda!

    A więc kłamała i skóry biel
    Stała się ciemna …stypendialnie.
    „Zwierzęta miałam za strzał mych cel
    W Afryce.” – Rachel z czasem palnie.
    Lecz nim od bieli odcięła się,
    To dla stypendium wszak wygrała
    Konkurs… Nic z tego! – rasowo źle…
    Nie mogła forsy dostać – biała!!!

    „Nie jestem biała.” – Odpowie tak
    Rachela, gdy ją znów spytają.
    A dla mnie nadal wytycznych brak…
    Nie wiem, co myśleć? Czy nie dają
    Ich nawet swoim? To jakiś test?
    Nie żal Racheli im prześlicznej?
    Czy bez kozery ma mniejszość jest
    Większością w mej polskojęzycznej?

    Afrykanistką (czarną, że hej!)
    Została w końcu Rachel. Nie żal
    Trudu, gdy cierpi czarny i gej,
    Pani profesor jest Doleżal.
    Działaczką jest NAACP
    I polityczną śni karierę.
    Ma ciało afrykańskie i
    Poglądy postępowe, szczere…

    Aż nagle skandal! Jej zdjęcia blond
    Rodzice, których się wyrzekła
    (Bo biali są, rasizmu błąd!)
    Udostępnili. Rachel wściekła!
    Bo od ich ZDRADY wnet stała się
    Gwiazdą programów satyrycznych.
    Należy bronić jej? Tak, czy nie?!
    „Nie pisać!”– nadal brak wytycznych…

Comments are closed.