Skandal! „Antysemityzm” na Wyspach Brytyjskich, a Światowy Kongres Żydów milczy

Plakat przeciwko zbrodniom wojennym Izraela na przystanku w Londynie/fot. Twitter Andrzej Zdzitowiecki
Plakat przeciwko zbrodniom wojennym Izraela na przystanku w Londynie/fot. Twitter Andrzej Zdzitowiecki

W Polsce wystarczy źle zaakcentować słowo „Żyd”, by być oskarżonym o antysemityzm. A jeśli spalisz kukłę przedstawiającą osobę narodowości żydowskiej – niezależnie od tego, co ta osoba konkretnie sobą reprezentowała – nawet w malutkim miasteczku na granicy Polski, to Światowy Kongres Żydów wytropi cię i potępi.

Ale to wiadomo – III RP. Nie każde państwo pozwala używać siebie jako wycieraczki wobec jakiejkolwiek narodowości. Szczególnie Wielka Brytania.

W ramach kampanii przeciwko zbrodniom wojennym Izraela wobec Palestyńczyków, na przystankach Londynu pojawił się napis przypinający, że żołnierze państwa żydowskiego zabijają dzieci.

To Londyn. A teraz wyobraźcie sobie co by było gdyby na przystankach w Warszawie pojawiły się plakaty o treści: „Izrael znowu zabija dzieci. Miłego weekendu.” – pyta dziennikarz Andrzej Zdzitowiecki.

Nie słyszeliśmy, by Światowy Kongres Żydów wydał oświadczenie potępiające brytyjski antysemityzm wyssany z herbatą od matki.

Źródła: twitter.com/nczas.com