
Ponad 70 emerytowanych dowódców wojskowych i byłych ambasadorów napisało list otwarty do prezydenta Donalda Trumpa, wzywając go do uniknięcia wojny z Iranem.
Byli dowódcy sił zbrojnych doradzają Trumpowi w liście otwartym opublikowanym w czwartek w „War on the Rocks”, by sięgnął po środki, które doprowadzą do deeskalacji kryzysu.
– Prezydent i naczelny dowódca ma do dyspozycji wystarczającą władzę, aby natychmiast zmniejszyć niebezpieczny poziom napięcia w regionie – napisali sygnatariusze listu.
Postulują oni ustanowienie kanałów komunikacji między władzami USA i Iranu, a także między dowództwami wojsk obu krajów. Ma to zapobiec sytuacji, w której konflikt zbrojny wybuchnie na skutek błędnego odczytania intencji przez jedną ze stron.
Dodali, że dyplomacja, a nie konflikt zbrojny, będzie najlepsza dla interesów USA.
– Ochrona interesów narodowych USA na Bliskim Wschodzie oraz bezpieczeństwo naszych przyjaciół i sojuszników wymaga roztropnego męża stanu i agresywnej dyplomacji, a nie zbędnego konfliktu zbrojnego – czytamy w liście.
Emerytowani dowódcy napisali list, ponieważ niepokoją ich działania eskalacyjne podjęte przez obie strony. Twierdzą, że dalsza eskalacja może doprowadzić do „śmiertelnej konfrontacji”.
Donald Trump powiedział w piątek, że wyśle około 1500 dodatkowych żołnierzy na Bliski Wschód. To liczba zdecydowanie niższa niż, te które padały w ostatnich tygodniach.
„New York Times” ujawnił 2 tygodnie temu plan zakładający wysłanie liczącego 120.000 żołnierzy kontyngentu, który miał zostać przestawiony na spotkaniu z prezydentem Donaldem Trumpem przez Sekretarza Obrony USA, Patricka Shanahana.
W rejonie Zatoki Perskiej przebywa już grupa uderzeniowa amerykańskich okrętów wojennych w tym lotniskowca USS Abraham Lincoln (CVN72) i eskadra bombowców strategicznych B-52H Stratofortress, a także najnowocześniejsze myśliwce F-35A.
Źródło: „War on the rocks”/nczas