„Elity” lamentują. Maciej Stuhr komentuje wyniki wyborów do Parlamentu Europejskiego

Maciej Stuhr. / foto: Prt Sc TVN24
Maciej Stuhr. / foto: Prt Sc TVN24

Nie od dziś wiadomo, że „elity” krytycznie odnoszą się do sytuacji politycznej w Polsce, która ma miejsce od kilku lat. Najlepszym tego przykładem jest Maciej Stuhr. Tym razem aktor skomentował wyniki wyborów do Parlamentu Europejskiego.

Już pierwsze sondażowe wyniki wyborów wskazywały na zwycięstwo Prawa i Sprawiedliwości we wczorajszych eurowyborach. Wraz z pojawianiem się kolejnych sondaży przewaga obozu rządzącego rosła względem Koalicji Europejskiej, która cieszyła się licznym poparciem wśród celebrytów i sportowców.

Wyniki skomentował również znany aktor Maciej Stuhr. W wywiadzie dla Wirtualnej Polski nie krył on swojego zdumienia.

– Wydaje mi się, że sytuację, która panuje w Polsce trudno ogarnąć rozumem. To są czyste emocje. Racjonalne argumenty biorą w łeb. Nie wiem, w Polsce jest chyba szerokie przekonanie, że reforma szkolnictwa się udała. Tymczasem w szkołach obserwuje dantejskie sceny. A wyborcy mimo tego dali mandat minister Zalewskiej – wyznał aktor.

– Afery które pogrążały poprzednich rządzących, jak np. zegarek niewpisany do oświadczenia majątkowego, wydaje się, że nie korespondują z wymiarem afer, z którymi dziś mamy do czynienia, czyli np. z obszarniczymi sukcesami Morawieckiego. Nie, Polakom mam wrażenie to w ogóle nie przeszkadza. Trudno odnieść się rozumem – przekonywał Stuhr.

Celebryta odniósł się również wprost do preferencji wyborczych Polaków.

– Coś jest takiego w PiS, że przyciąga swoich wyborców. Taka jest Polska, czy komuś się to podoba, czy nie. Przez większość życia byłem w mniejszości i wśród przegranych głosujących. Znam to uczucie frustracji. Umiem jednocześnie żyć, robić swoje i być na froncie, kiedy trzeba. Cóż więcej, od jutra walczymy od nowa.

Źródło: wp.pl

36 KOMENTARZE

  1. Kiedy komediant zabiera się za politykowanie nieodmiennie kończy się to kompromitacją, tak jest również i tym razem. Kiedy aktorzynie- człowiekowi, który zarabia pieniądza za udawanie innych ku uciesze gawiedzi zaczyna woda sodowa uderzać do głowy – zaczyna sie wydawać że ma coś ważnego do powiedzenia to zaczyna być początek jego końca. Kończ pan, panie Stuhr, wstydu oszczędź.

  2. Komuniści, stalinowcy, ubecy, esbecy, zomowcy, trepy peerelowskie, choć byli stosunkowo nieliczni, to gdy byli u władzy, uważali Polskę za swoją własność, a Naród Polski za swoich niewolników. A zarazem za intruzów w Polsce.

    W podobnym przekonaniu wychowali swe potomostwo. Oraz ustawili je dobrze w życiu za pomoca kolesiostwa i ukradzionej od Narodu Polskiego kasy. Powsadzali je na eksponowane stanowiska w mediach i innej rozrywce, w edukacji wyższej, w biznesie, w polityce.

    To przekonanie potomków komuchów, stalinowców, esbeków, trepów, że Polska to ich własność a Naród Polski to intruzi w Polsce, ujawnia się w ich bezczelnym zachowaniu publicznym. A to komunistka „zabrania” wycinki drzew w polskiej puszczy. A to lży patriotyczną Polkę na ulicy. A to komuch gani fakt, że wybory europejskie wygrał PiS a nie POkomuna.

    Potomkowie stalinowców itp. wiedzą, że są w mniejszości. Ale są nauczeni nie rezygnować ze swego wielkopańskiego i rasistowskiego nastawienia i zachowania wobec Narodu Polskiego. Nauczeni są robić swoje i czekać. Aż Polska zostanie opanowana przez obcych, jak kiedyś przez Niemcy hitlerowskie albo Moskwę sowiecką. A dziś przez Niemcy i Moskwę pod postacia „Unii Europejskiej”, usiłującej zawalić Polskę masami z Trzeciego Świata. Na zasadzie „blitzu” stada pędzonego na wroga i roznoszącego go swoja masą i miażdżącego kopytami. A wtedy oni, potomkowie i spadkobiercy stalinowców, będą mieli władzę dyktatorską nad Polakami, jak ich dziadkowie i ojcowie. A póki co, kto im co zrobi? Mają wysokie stanowiska, mnóstwo kasy, chody u „swoich” w policji, prokuraturze, sądach. Żyć nie umierać.

    Część potomków komuchów, stalinowców, esbeków, trepów itp. wlazła też pomiędzy potomków antykomunistów i siedzą cicho wśród nas jako świadome lub nieświadome żywe narzędzia POkomuny, prawda?

Comments are closed.