V Trójmiejski Marsz Równości i Aleksandra Dulkiewicz/fot. Twitter/Szymon Ruman/PAP/Radek Pietruszka (kolaż)
V Trójmiejski Marsz Równości i Aleksandra Dulkiewicz/fot. Twitter/Szymon Ruman/PAP/Radek Pietruszka (kolaż)
REKLAMA

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz otworzyła V Trójmiejski Marsz Równości, podczas którego doszło do ohydnej prowokacji. Teraz krytykuje działania grupy Dziewuchy Dziewuchom. „Państwa działanie cofnęło gdańską publiczną debatę równościową o kilkanaście kroków” – grzmiała. Rafał Ziemkiewicz celnie skomentował list prezydent Gdańska.

Trójmiejska parada LGBTRTV+ odbyła się pod hasłem „Miłość może tylko łączyć”. Uczestnicy nieśli obrazoburczy transparent, na którym rysunek waginy miał imitować… Najświętszy Sakrament.

REKLAMA

Teraz głos w sprawie zabrała Aleksandra Dulkiewicz i napisała list do „członków i sympatyków grupy Dziewuchy Dziewuchom”.

Film dokumentalny o dramatycznych wydarzeniach w Jedwabnem

„Im więcej dni mija od tego wydarzenia [V Trójmiejskiego Marszu Równości – przyp. red.], tym bardziej czuję, że nie sposób milczeć. (…) Państwa akcja przeczy wszystkim zasadom, w które wierzę, wyznaję i chcę propagować. Dopuściliście się Państwo przemocy symbolicznej” – pisała.

„Tak jak będę bronić prawa do równości osób LGBT+, osób z niepełnosprawnościami czy dyskryminowanych z powodu koloru skóry, tak domagam się szacunku dla ludzi wierzących” – grzmiała Dulkiewicz.

W swoim liście prezydent Gdańska przypomniała „pionierski w skali kraju” Model na rzecz Równego Traktowania. „Model dotyczy nie tylko wykluczenia ze względu na orientację seksualną, narodowość czy poziom niepełnosprawności, ale również wyznanie” – podkreślała.

„Państwa działanie cofnęło jednak gdańską publiczną debatę równościową o kilkanaście kroków. Wywołało falę komentarzy, pełnych uogólnień, półprawd i nieprawd, siejących nienawiść i rzucających obelgi. Czy rzeczywiście na takiej formie promocji idei Państwu zależało? Jakiej idei?” – czytamy w dalszej części pisma.

Dulkiewicz pytała również, „skąd tyle czynnej agresji wobec drogich chrześcijanom symboli?”. Polityk stwierdziła, że „czuje głęboki dyskomfort od chwili, gdy zobaczyła w internecie zdjęcia dokumentujące Państwa działanie”. „Czuję się tym urażona jako osoba wierząca. A jako prezydent miasta, obejmująca patronatem marsz czuję się oszukana” – napisała.

Do słów gdańskiej prezydent odniósł się na Twitterze Rafał Ziemkiewicz. „Do wczoraj czułam się dumna i zaszczycona. Dziś poczułam się znieważona jako osoba wierząca i oszukana jako organizator. Może zadzwonili pijarowcy, a może sam Donald się wściekł i kazał ogarnąć przed tym ważnym iwentem 4 czerwca… W każdym razie lepiej późno niż wcale, prawda?” – ironizował publicysta.

Wcześniej na dumną prezydent Gdańska spadła fala krytyki.

Źródło: Twitter

REKLAMA