To zadanie w „Big Brother” oburzyło widzów. Boją się o zdrowie uczestników programu TVN

Uczestnicy "Big Brothera" żyją jak prasłowianie/Fot. Instagram
Uczestnicy "Big Brothera" żyją jak prasłowianie/Fot. Instagram
REKLAMA

Powoli dobiega końca kolejna edycja „Big Brothera”, a Wielki Brat wymyśla coraz cięższe zadania dla uczestników. Tym razem mieszkańcy willi przenieśli się do czasów prasłowiańskich. Widzowie są zaniepokojeni i krytykują ten pomysł.

Zdaniem fanów, to jeden z najnudniejszych tygodni w „Big Brotherze”. Obawiają się również, że może on się odbić na zdrowiu uczestników.

REKLAMA

W programie co tydzień mieszkańcy domu Wielkiego Brata dostają nowe zadania, którym muszą sprostać. W tej edycji uczestnicy musieli m.in. odchudzać się, nagrywać programy telewizyjne, wcielać się w postacie z serialu, czy przenieść się do czasów PRL-u.

Tym razem Wielki Brat zmusił ich o do życia podobnego, jakie prowadzili prasłowianie. Domownicy nie mogą zatem korzystać z żadnych dóbr cywilizacji, śpią na dworze i muszą odprawiać rytuały na cześć programowego bóstwa.

Widzowie wyraźnie nie byli zachwyceni „kreatywnością” Wielkiego Brata. Oglądanie, jak uczestnicy zmagają się z życiem w ekstremalnych warunkach nie przypadło im do gustu. Na profilu programu na Instagramie pojawiły się krytyczne komentarze.

„Bardzo nudny ten tydzień. Najnudniejszy ze wszystkich”, „Flaki z olejem, przestaję oglądać do niedzieli”, „Tego już się nie chce oglądać”, „Szczerze? Naj, naj, najnudniejszy tydzień…” – piszą widzowie.

Nie zabrakło także komentarzy zatroskanej części widowni, ponieważ uczestnicy – mimo że jest zimno i deszczowo – muszą spać na dworze i nie mają ciepłych ubrań oraz butów.

„Ile to można chodzić po deszczu boso, bez ubrań cieplejszych itd. Przecież oni zaraz wszyscy będą chorzy, rozumiem wszystko, ale nie w takie pogody jak są teraz” – czytamy.

Źródło: Instagram

REKLAMA