
Żona księcia Harry’ego nie zna umiaru w korzystaniu z bogactw rodziny królewskiej i pieniędzy podatników. Brytyjczycy zaczynają mieć dość jej rozrzutności.
Brytyjczycy są w szoku dowiadując się jak Meghan Markle wżeniona w rodzinę królewską korzysta z przywilejów, bogactw monarchii i pieniędzy podatników. Tylko jedna jej sukienka – zaręczynowa, kosztowała 56 tysięcy funtów (około 280 tysięcy złotych) – oceniają eksperci od mody.
Wartość ubrań, które kupiła tylko w 2018 roku szacowana jest na 406 tysięcy funtów (ponad 2 miliony złotych).
Do tego doliczyć trzeba przyjęcie w Nowym Jorku z okazji zajścia w ciążę za 300 tysięcy funtów – 1,5 miliona złotych.
– To wielka ekstrawagancja, zwłaszcza ze strony osoby, która mówi, że tak bardzo troszczy się o innych – ocenia Angela Levin autorka biografii księcia Harry’ego w rozmowie z magazynem „The Conservative Woman”. – To bardzo nie podoba się podatnikom. Wiemy, że królowa jest oszczędna. Podatnicy sądzą, że księżna zaś jest frywolna.
3 miliony funtów (15 milionów złotych) Markle wydała na urządzenie posiadłości wiejskiej Frogmore. Na tym się jednak nie skończyło, bo Markle chce wydać kolejne wielkie pieniądze na urządzanie ogrodu. Żona Harry’ego robi to wszystko, mimo iż para dysponuje też inną – wartą 2,5 miliona funtów posiadłością w Costwold. Do tego dochodzą wydatki na służbę, pracowników i założone specjalnie dla niej biuro PR, które ma zajmować się propagandą na jej rzecz.
– Nadszedł chyba czas aby ona (Markle – przyp. red.) zaczęła być mniej estradowa, a stała się bardziej królewska – mówi Levin.

![Jaśkowiak obrzucony ciastem podczas sesji rady miasta. „Wotum nieufności Poznaniaków dla prezydenta” [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/Jaskowiak-100x70.jpg)






