To jest kuriozum! Kwaśniewski na obchodach 30. lecia wyborów 1989 r. żąda szacunku dla „komuchów”

Aleksander Kwaśniewski. Zdjęcie: PAP/Radek Pietruszka
Aleksander Kwaśniewski. Zdjęcie: PAP/Radek Pietruszka

Upominam się o pamięć tych, którzy byli drugą stroną tego dialogu (…) te przez was nieznoszone „komuchy”, które wykazały wystarczająco dużo rozsądku i odwagi, by otworzyć drzwi do wielkiej zmiany – apelował Aleksander Kwaśniewski w trakcie debaty „30 lat polskiej demokracji. Forum Obywatelskie”.

Takie słowa trudno jest nazwać inaczej, jak czystej krwi kuriozum, które rozegrało się w Europejskim Centrum Solidarności. Aby dopełnić formalności należy wspomnieć, iż pozostałymi prelegentami byli Lech Wałęsa oraz Bronisław Komorowski.

O tym, że debata będzie wyłącznie jednostronna, przedstawiać będzie wersję wydarzeń zgodną z przekazem Gazety Wyborczej, wiedzieliśmy od samego początku. Nie spodziewaliśmy się jednak, że dojdzie w niej do, aż tak absurdalnych przemówień, których nie można nawet nazwać głupimi, a wręcz obrażającymi Polaków i historię Polski.

Dzisiaj jestem tu z wami, bo dokładnie tak jak wy wszyscy uważam, że 4 czerwca 1989 r. to było wielkie, wielkie polskie zwycięstwo (…) Jestem tu także, żeby powiedzieć, że nie możemy rozdzielać tych wszystkich wydarzeń, które miały miejsce w historii, bo historia to jednak nie puzzle – mówił Kwaśniewski.

Co więcej, zdaniem byłego prezydenta i wieloletniego, wiernego działacza komunistycznego. Zmiany do jakich doszło początkowo przyniosły pozytywny efekt, jednak teraz, po upływie 30 lat, doprowadziły do powstania autorytarnych rządów, jak można się domyślać, gorszych od tych, które Kwaśniewski znał ze swojej młodości.

Zaraz po 1989 r. byliśmy w takim nastroju optymistycznym, że oto historia się skończyła, że oto przed nami już tylko wolny rynek, demokracja, że wszyscy będą wyznawać te same wartości. Po 30 latach widzimy, że tak nie jest, że wobec demokracji, naszych wartości powstała alternatywa – tą alternatywą są autorytarne rządy – stwierdził były prezydent.

Przepraszamy, ale naprawdę, ciężko nam w jakikolwiek, merytoryczny sposób skomentować, to co dzieje się w Europejskim Centrum Solidarności.

Źródło: PAP / NCzas.com