Jasnowidz Jackowski naprawdę wyjął to na wizji. Widzom Polsat News zamarło serce!

Jasnowidz Krzysztof Jackowski. / foto: Prt Sc Polsat News
Jasnowidz Krzysztof Jackowski. / foto: Prt Sc Polsat News

Najsłynniejszy Polski jasnowidz z Człuchowa, Krzysztof Jackowski, był gościem Agnieszki Gozdyry w programie „Skandaliści” emitowanym w sobotę w Polsat News. W pewnym momencie jasnowidz wyjął tajemnicze pudełko, a widzom Polsatu zamarło serce!

– Ja jestem już jasnowidzem 30 lat. Umrę z tym jasnowidztwem i coś po sobie pozostawię. Chyba żyję już tą pasją, a nie prywatnym życiem. Każdy dzień mój to jest odpowiedzialność. Powiedziałem komuś, że ich bliski nie żyje i jest tam. Czekam na trupa lub czekam na telefon, że to się nie potwierdziło – mówił Jackowski.

Słynny jasnowidz wprawił Gozdyrę w osłupienie swoimi kolejnymi słowami o trupach. – Dla mnie, jak się znajdzie trup, to jest wygrana w totolotka, to jest śmiech, to jest radość. Nie traktujcie mnie, że jestem bezduszny… – stwierdził Krzysztof Jackowski.

Jasnowidz Jackowski podkreślił, że nie chce nigdy przekazywać tych złych informacji. – Wziąłem następny raz na siebie odpowiedzialność. Powiedziałem komuś coś tragicznego o ich bliskim. Ja nie chciałbym, żeby ktoś mi powiedział, że mój syn lub córka nie żyją – dodawał.

– To są moje trupy, nigdzie się bez nich nie ruszam, to są moje świadectwa. Mam cały pokój archiwum, gdzie są wszystkie moje trupy – mówił Jackowski, prezentując przy okazji wycinki gazet, które mają potwierdzać skuteczność jego działań.

W pewnym momencie jasnowidz Krzysztof Jackowski wyjął tajemnicze pudełko. Jak się okazało znajdowały się w nim rzeczy należące do jednego z poszukiwanych mężczyzn. Jasnowidz w pewnym momencie powąchał rzeczy – to właśnie w ten sposób mają powstawać jego wizje, o czym mówił już wcześniej.

Źródło: Polsat News

8 KOMENTARZE

  1. „Jasnowidz w pewnym momencie powąchał rzeczy:” … Dziwne, przecież nie tym zmysłem szuka trupa. Może chodzi o jakiś myślokształt towarzyszący zapachowi.

  2. Według nauk kościoła ludzie nie mogą mieć takich „darów” sami z siebie, mogą je jedynie dostać od szatana lub Boga. Ci pierwsi to fałszywi prorocy, ci drudzy to mistycy. Według wykładni kościoła jedną z rzeczy po których można ich odróżnić jest to, że mistyk nigdy nie korzysta ze swojego daru do zarabiania pieniędzy… Według chrześcijaństwa świat jest pełen demonów, a kto się posługuje ich mocą, ten sprzedał im swą duszę. Nawet techniki typu Reiki czy tarot są uważane za demoniczne bowiem osoby praktykujące korzystają z mocy złych duchów podczas zabiegów czy wróżenia.

  3. Jestem pewny ze są sny prorocze tylko my nie potrafimy i ch wykorzystać. Sam miałem kiedyś sytuacje w której wydawało mi się ze juz kiedyś to mi się przydarzyło Np dana scena wypadku a po przemyślenia okazało się ze to mi kiedyś się śniło

  4. Tak mnie tez nie raz snia sie sceny czy osoby w roznych sytuacjachnp nagla choroba szpital czy smierc i po niedlugim czasie faktycznie sen sie sprawdzal.Az mialam dreszcze ze zlymi myslami, czy we snie sciagam nieszczescie na te osoby.A moze to przypadek ?Zbieg okolicznosci?

  5. Tak mnie tez nie raz snia sie sceny czy osoby w roznych sytuacjachnp nagla choroba szpital czy smierc i po niedlugim czasie faktycznie sen sie sprawdzal.Az mialam dreszcze ze zlymi myslami, czy we snie sciagam nieszczescie na te osoby.A moze to przypadek ?Zbieg okolicznosci?

Comments are closed.