Meczet w Torcy pod Paryżem był „zbrojownią” islamskiego terroru! Niezwykłe ustalenia dziennikarskiego śledztwa

Policja wchodzi do meczetu w Thory Fot. Twitter
REKLAMA

Francuski dziennikarz Alex Jordanov opublikował książkę „Ukryte wojny DGSI (francuski kontrwywiad)”, która zawiera wyniki jego śledztwa wokół islamskiego terroryzmu. Bardzo ciekawe ustalenia dotyczą np. roli meczetu Torcy w departamencie Seine-et-Marne, który dawał schronienie uzbrojonym grupom wiernych.

Meczet Rahma w Tory stał się miejscem propagującym radykalną ideologię. 11 kwietnia 2017 r. Prefekt departamentu Seine-et-Marne postanowił go zamknąć. Powodów znalazło się sporo – od wrogich Republice i jej zasadom prawnym kazań, po „podżeganie do ​​nienawiści” wobec innych wspólnot religijnych, zwłaszcza wobec szyickich muzułmanów i Żydów.

REKLAMA

Jordanov szczegółowo opisuje operacje przeprowadzane w meczecie Rahma przez agentów Dyrekcji Generalnej Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Donosili oni, że w meczecie prowadzą swoje modły uzbrojeni wierni. Zidentyfikowali też poszukiwanych przez służby potencjalnych terrorystów.

Meczet okazał się też zbrojownią dla takich grup. Tutaj odbierano np. broń, przechowywano „Kałasznikowy”. W wywiadzie dla dziennika „Le Parsien” autor książki mówi: „to była jaskinia Ali Baby. Były kałachy, pistolety, gotowe do użycia bomby ciśnieniowe, produkty chemiczne …”

Meczet jest obecnie zamknięty, a 28 marca 2018 r. jego imam 50-letni Mohammed Tlaghi został wydalony z Francji do Maroka. Paryż zarzucił mu m.in. „legitymizowanie dżihadu” w wygłaszanych w meczecie „naukach”.

Źródło: Le Parsien/Valeurs Actuelles

REKLAMA