Muzułmański prezydent Egiptu broni chrześcijan. Al-Sisi żąda od swoich współwyznawców tolerancji

Abd el-Fatah es-Sisi, prezydent Egiptu. Źródło: almanar.com.lb
Abd el-Fatah es-Sisi, prezydent Egiptu. Źródło: almanar.com.lb

Od czasu rewolty z 2011 roku, tzw. Arabskiej Wiosny, która doprowadziła do obalenia reżimu Mubaraka, egipska ludność koptyjska boryka się z falą prześladowań, które niektórzy Koptowie określają jako najgorsze od 700 lat. Koptowie to egipscy chrześcijanie.

Prezydent Egiptu Abdel Fatah al-Sisi mówił o tym w niedawnym przemówieniu podczas ceremonii Laylat al-Qadr, która jest jedną z nieparzystych nocy w ciągu ostatnich dziesięciu dni Ramadanu.

Za czasów wieloletnich rządów prezydenta Mubaraka, który wszystko trzymał żelazna ręka, islamiści z Bractwa Muzułmańskiego i innych nielegalnych organizacji tylko sporadycznie atakowali chrześcijan.

Al-Sisi ma zamiar doprowadzić do pokojowego współistnienia w Egipcie między muzułmanami a chrześcijanami. Obecnie panuje w tym obszarze napięcie i chrześcijanie doświadczają często przemocy ze strony muzułmanów.

„Silna religia może zostać osłabiona przez zachowania jej wyznawców. Kiedy życzymy naszym chrześcijańskim braciom szczęśliwych świąt lub [gratulujemy] zbudowania nowych kościołów, to reprezentujemy naszą religię – powiedział prezydent.

Al-Sisi dodał, „że muzułmanie powinni reprezentować islam w dobry sposób poprzez swoje praktyki. Istnieje duża różnica między praktykowaniem a zrozumieniem religii”

Przemówienie prezydenta, który jest muzułmaninem, jest krytyką zachowania znacznej części muzułmańskiej społeczności, która stosuje lub pochwala przemoc w stosunku do chrześcijan.

Koptowie są dyskryminowani. Ich kościoły są atakowane przez tłumy nietolerancyjnych muzułmanów. Nie mogą też działać w instytucjach rządowych, a nawet grać w drużynach piłkarskich ze względu na wyraźnie chrześcijańskie nazwiska.

Niedawno Koptowie w Ameryce świętowali pierwszy Światowy Dzień Koptyjski. Ich celem było zwrócenie uwagi opinii światowej na prześladowania. Prezydent Donald Trump i Melania Trump napisali do ich społeczności list z wyrazami wsparcia.

Prezydent Al-Sisi wezwał do oświeconego dyskursu religijnego. To ma z jednej strony rozładować społeczne napięcie, a drugiej strony pokazać międzynarodowej wspólnocie, a zwłaszcza USA, że Egipcjanie zmierzają w kierunku wolności religijnej.

Źródło: Euroislam