Szokujące słowa. Mieszkowski wychwala homoparadę. „Parada Równości to karnawał. Kościół ponury, pozbawiony poczucia humoru dopatruje się bluźnierstwa”. Internet zalewają dowody profanacji [VIDEO]

Krzysztof Mieszkowski oraz
Krzysztof Mieszkowski oraz "msza" przed Paradą Równości i po raz kolejny sprofanowany obraz Matki Boskiej Częstochowskiej/Fot. YouTube/Twitter (kolaż)

Wczoraj w Warszawie odbyła się sodomicka Parada Równości pod patronatem Rafała Trzaskowskiego. Ulicami polskiej stolicy przeszedł marsz entuzjastów LGBTRTVAGD. Do tego wydarzenia odniósł się na Twitterze Krzysztof Mieszkowski z .Nowoczesnej.

„Parada Równości to karnawał. Radość i zabawa. Rządzi się własnymi umownymi prawami” – stwierdził, po czym przeszedł do ataku na Kościół – wypierając przy tym rzeczywistość.

„Kościół ponury, pozbawiony poczucia humoru dopatruje się bluźnierstwa w niewinnych karnawałowych imitacjach religijnych rytuałów. Prymasowi Polakowi i TVP @pisorgpl polecam lekturę Bachtina” – dodał.

Podczas warszawskiego marszu sodomitów rzeczywiście nie obyło się bez profanacji. Mieszkowski odniósł się do „happeningu”, który zorganizowali tęczowi aktywiści. Postanowili odprawić „mszę” przed homoparadą. Wcielający się w rolę księdza miał tęczowy ornat, był także „ministrant” z durszlakiem na głowie i logo Parady Równości.

Na tym jednak nie koniec. W sieci pojawiło się nagranie z jednym z uczestników parady w koszulce z przerobionym obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej. Tym razem lewacy posunęli się o krok dalej. Już nie tylko tęczowa aureola, lecz także twarz Conchity Wurst pojawiły się na nadruku.

Do sprawy odniósł się rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Paweł Rytel-Andrianik.

„W związku z wydarzeniami, które miały miejsce 8 czerwca w Warszawie trzeba podkreślić, że z wielkim niepokojem dowiadujemy się o kolejnych faktach i miejscach, w których dochodzi do obrażania Boga i ludzi wierzących. Wydarzenia te mają znamiona bluźnierstwa” – stwierdził w oświadczeniu.

„Tak więc istotą grzechu bluźnierstwa jest nienawiść skierowana przeciw Panu Bogu i temu co święte. Narzędziami w tej walce z Bogiem jest wyśmiewanie prawd wiary, jak również naigrawanie się z symboli oraz praktyk religijnych i wykorzystywanie ich do prowokacji. W społeczeństwie, w którym jest szacunek dla każdego, nie może być przyzwolenia na obrażanie Boga i ludzi wierzących. Jeśli tak ma wyglądać tolerancja, to przemówienia o tolerancji w takim kontekście nie mają wartości” – podkreślił.

Źródło: Twitter

Reklama / Advertisement