Eurokraci wściekli! Boris Johnson grozi, że Wielka Brytania nie zapłaci Unii 39 miliardów funtów „rachunku rozwodowego” za Brexit

Boris Johnson. Foto: PAP/EPA
Boris Johnson. Foto: PAP/EPA

Jeden z kandydatów Torysów do objęcia teki premiera Boris Johnson zapowiedział, że Wielka Brytania wstrzyma wpłatę do unijnej kasy 39 miliardów funtów, jeśli UE nadal będzie torpedował podpisanie umowy w sprawie Brexitu. To wywołało wściekłą reakcję prezydenta Macrona i belgijskiego posła do PE Guy Verhofstadt.

Po ustąpieniu Theresy May ze stanowiska premiera Wielkiej Brytanii, Partia Konserwatywna próbuje wybrać nowego swego przywódcę, który stanąłby na czele rządu. Jednym z faworytów jest zdecydowany zwolennik Brexitu, były minister spraw zagranicznych Boris Johnson. May poległa próbując przeforsować w Parlamencie Brytyjskim umowę z Unią dotycząca warunków opuszczenia jej. Parlament ją odrzucał, a May nie zdołała nakłonić eurokratów do najmniejszych ustępstw.

Johnson najwyraźniej zrozumiał lekcję i zapowiedział, że 31 października Wielka Brytania opuści Unię z umową, czy bez. Jeśli eurokraci zaś nie pójdą na żadne ustępstwa w porozumieniu o Brexicie, to Wielka Brytania wstrzyma wpłatę do unijnej kasy 39 miliardów funtów. To kwota, którą Brytyjczycy teoretycznie mieliby zapłacić za Brexit. Brytyjczycy mówią o niej „rachunek rozwodowy”.

Nasi przyjaciele powinni zrozumieć, że wypłaty zostaną wstrzymane aż do czasu gdy sytuacja się nie wyjaśni – oświadczył Johnson. – Takie pieniądze to bardzo dobry smar, by posuwać się naprzód.

Zapowiedź wywołała ostrą reakcję prezydenta Francji Macrona, który cytowany przez „The Telegraph” stwierdził, że w takim wypadku Wielka Brytania straciłaby całkowicie wiarygodność na rynkach międzynarodowych, i że byłoby to nielegalne. – Niehonorowanie swoich zobowiązań płatniczych oznacza złamanie umów. To równoznaczne z niespłacaniem swego zadłużenia, a konsekwencje takiego kroku są znane – powiedział Macron.

Jeszcze ostrzej zareagował Guy Verhofstadt , przywódca frakcji liberalnej w Parlamencie Europejskim. „Boris Johnson grozi nam, że nie zapłaci rachunków za Brexit. To nie tylko zaszkodziłoby wiarygodności Zjednoczonego Królestwa, jak partnera międzynarodowego, ale jest też absolutnie nie do zaakceptowania i stoi w sprzeczności, z tym co powie każdy prawnik z Królestwa” – napisał na Twitterze.

Tymczasem wcale nie jest jasne, czy rzeczywiście Wielka Brytania jest „winna” owe 39 miliardów. Czołowi brytyjscy prawnicy kwestionują to zobowiązanie i w swych raportach piszą, że to Unia Europejska jest winna Wielkiej Brytanii 10 miliardów funtów. Wskazują też na rozliczenia związane z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym.

Być może Johnsonowi spodobał się ostatni sukces Trumpa, który zapowiedzią wprowadzenia ceł na meksykańskie towary zmusił ten kraj do poważnego zajęcia się problemem nielegalnych imigrantów, którzy z Meksyku przedostają się do Stanów Zjednoczonych. Johnson zawsze był zwolennikiem twardej postawy wobec Unii Europejskiej. Swego czasu został nagrany, gdy w czasie prywatnego spotkania mówił innym czołowym Torysom, że najlepiej gdyby to nie May negocjowała umowę z Bruksela, a zrobił to wynajęty Trump.